PL
EN
Kup LP / Kup Digital Sample
Numer katalogowy

ZOHAR 104-1

Data premiery

07/12/2015

Formaty

LP |

ZENIAL

Minotaur

Zoharum prezentuje kolejne wydawnictwo winylowe. Tym razem jest to pełnowymiarowy nowy album Łukasza Szałankiewicza aka ZENIALa, który powraca do naszej wytwórni po  zeszłorocznej  pozytywnie przyjętej płycie ”It Came from Outer Space”, firmowanej jako AABZU (duet z Maćkiem Szymczukiem).

”Minotaur” to 40 minut nagrań, które spodobają się fanom elektroniki poszukującej, jak również również jej współczesnych trendów.

Pięć spośród siedmiu kompozycji zostały nagrane podczas drugiej rezydencji Łukasza Szałankiewicza w uznanym sztokholmskim studiu EMS.

Dodatkowe utwory to fragment koncertu z Niemiec i kolaboracją z norweskim artystą Jørgenem Knudsenem (współzałożyciela kultowego ambientowego projektu Information).

Album winylowy jest ściśle limitowany do 200 sztuk. Masteringu nagrań ponownie dokonał Marcin Bociński (Legato Recording). Okładkę zdobią zaś obrazy Wiktora Jackowskiego, który jest także autorem projektu graficznego obwoluty.

Wydawnictwo zostanie także wsparte okazjonalnym DVD, gdzie większość kompozycji  można będzie obejrzeć w formie specjalnie przygotowanych klipów.

Do pierwszych 100 kopii LP dołączona zostanie płyta DVD

PREZENTACJA_OTWARTA_zenial

Tracklista

Strona A:

1.Minotaur
2.Lament of Ghoul
3.Hades
4.Soul Check

Strona B:

1.Serapeum
2.Gorgona
3.Live in Braunschweig: psychopomp

Recenzje

Vital Weekly:
Lukasz Szalankiewicz’ project Zenial has been going for quite some years now and in the last years it has been mostly by the Zoharum label. Much of the material on his latest LP ‘Minotaur’ has been recorded at Stockholm’s EMS studios, where one can find analogue beauties such as a Bucla and Serge synthesizers. It’s a place where people usually tape a bunch of sounds to take home, and use it there to create new compositions. Judging by the sound of the new Zenial record, that’s also something he did. He samples the sounds of those synthesizers, and adds field recordings and EVPs (not that I heard that a lot in here; they are probably heavily transformed). There is also a DVD of films to each of these pieces, by such artists as Władysława Szulc and Marian Kraczkowski. I haven’t seen that DVD, so I can’t comment there. The music is quite what we expect from Zenial: a deep electronic sound, with lots of dynamics going. The drone plays an important role in this music, but Zenial has quite a vibrant sound. Sounds move in and out of the mix, maintaining an excellent level of tension throughout these seven pieces. One could say this is dark ambient music, but there is more happening than just that. As easily it refers to modern electronica, but lacks, thankfully the notion of being academic. The music is quite intense, but also cinematic; one could easily envisage a horror movie to go along with these pieces. In the opening (title-) piece I was taken off guard by the sound of running water, and thought my heating system was breaking down. It’s this sort of use of sounds that make this into quite a powerful record. Maybe this is his most powerful statement to this date? If you like your music to be all dark, electronic, at times to be ambient, but also maybe a bit more industrial, then this one surely is worth your time. (FdW)

ChainDLK
This new release from Zenial is an LP supported by a DVD where most of his composition were portrayed by WÅadysÅaw Szulc and Marian Kraczkowski. As almost all composition were recorded in a residency in the Stockholm EMS studio, the musical output is vaguely reminiscent of the old days of electronic music where all sound were mainly generated by oscillators and so they deserved a particular tones, something which today sounds old and new. As a mirror to this approach the visual part were shot in 16mm so it has the same visual style of the post war’s avant-garde.
The synths of “Minotaur” open this release balancing noise and atmosphere while “Lament of Ghoul” is focused on loop and rhythm. “Hades” moves even if it seems to be a static track. “Soul Check” closes the first side of this release showing a clear vision of the sound palette to use.
The B side is open by “Serapeum” a cinematic track using foley sound to enhance his evocative premise and “Gorgona” follow further in this part as, while a loop is in the foreground, the background is based on a richly detailed soundscape. “Live in Braunschweig: psychopomp” closes this release presenting the more noise oriented side of this artist which relies on musical impact.
“Minotaur/Chimera” is a DVD which gives this release a visual part so “Serapeum”, directed by WÅadysÅaw Szulc and Marian Kraczkowski, creates abstract figure from fluids while “Minotaur” features geometrical figures. “Lament of Ghoul” depicts a view of a sort of monk in a sort of cemetery while in “Gorgona” he’s working in his cell. “Hades” returns to abstract geometrical figures. The three remaining tracks are from the previous release “Chimera” and are based on different visual concepts: “Chimera” is a street movie shot in a place, “Rosora 28” is based on light procedures synchronized with the rhythmic sine wave and “Rosora 28 : Wymiar 4/5” closes this DVD juxtaposing the two approaches.
Even if the musical output is based on a codified form is so focused on carefully developed form that is charming in his details, the DVD included in some copies of the LP shows the talent of WÅadysÅaw Szulc and Marian Kraczkowski of creating abstract images with analogue means. It’s so enrolled with the nostalgia of a time where artist creates something with nothing that it’s really worth a reverent listening.

FYH!
Gdyby chcieć podciągnąć Minotaura pod jakąś teorię spiskową, można by było napisać, że fakt nagrywania płyty w stolicy Szwecji wpłynął na brzmienie nowego albumu Zeniala. Wiadomo – smutek, depresja, chłód, deszcz i duża liczba morderstw oraz samobójstw; ot, klimat Sztokholmu. Minimalistyczny, smętny, powolny charakter płyty Łukasza Szałankiewicza jest po prostu obłędny. Słuchając Minotaura, można zapaść w transowy letarg.
Zenial tworzy swój muzyczny świat za sprawą posępnej narracji. Wykorzystując surowe brzmienie syntezatorów buchla i serge, Szałankiewicz nadaje utworom ascetycznego wydźwięku. Jeśli dodamy do tego nagrania terenowe czy przesterowane sample wokalne, które czają się w różnych zakątkach płyty, otrzymujemy wydawnictwo „z duszą”, choć jest to dusza jednak nieco mroczna. Zresztą już otwierający album utwór tytułowy ukazuje prawdziwe oblicze płyty. Pełne pogłosów melodie oparte na to unoszących się, to opadających pulsujących dźwiękach syntezatora, na które nachodzą przeróżne sprzężenia i trzaski informują, z jaką materią na Minotaurze mamy do czynienia. Ciągłe repetycje, zapętlanie tych samych motywów – tu postukujący nerwowo rytm, tam sakralne zaśpiewy muzułmanów, które wyłapane w „Lament of Ghoul” zostały zarejestrowane podczas wizyty Szałankiewicza w Egipcie. Rozdygotane synthy to także znak rozpoznawczy Zeniala, który na ubiegłorocznym albumie pojawia się wielokrotnie – chociażby w trzecim na liście, złowrogim „Hadesie”, którego tytuł oddaje stan nagrania. Ciężkie metaliczne odgłosy współgrają z „basowym pierdzeniem” u podłoża, a nad wszystkim unosi się ta aura niepewności.
Zenial przy Minotaurze nie działał jednak sam. W „Soul Check” polskiego producenta wspiera Norweg Jørgen Knudsen, który z Perem Henrikiem Svalastogiem współtworzył legendarny już duet Information. Współpraca wyszła im korzystnie, dość spokojnie i transowo. Żeby nie zapomnieć – to najbardziej inercyjne nagranie na całej płycie, oparte na kilku powtarzających się motywach i wplecionych zniekształconych dźwiękach okołowokalnych(?). To także dobre wejście w drugą część winyla, którą otwiera „Serapeum”, czyli drone’owo-kosmiczna wariacja na temat ambientu. Szałankiewicz ładnie opowiada o samym utworze w Czynnikach pierwszych i jego opis chyba trafnie oddaje klimat utworu. Na plus wypadają też te rozedrgania wychodzące ponad spokojne syntezatorowe dryfy, które w końcówce przechodzą w ciężki rezonans. Przedostatnia „Gorgona” rozkręca całego Minotaura w najlepsze przed zamykającym płytę nagraniem koncertowym. Stopniowe budowanie napięcia wpływa na apogeum uderzenia w „Gorgonie” pod postacią podwyższenia tonów syntezatorów i narzuceniem na to kolejnych, jednostajnie buczących synthów. Wydawnictwo natomiast zamyka „Live in Braunschweig: psychopomp”, nagranie dzikie, chaotyczne i uderzające w noise’owe strony, które Zenial zarejestrował w grudniu 2014 roku w Brunszwiku. To również idealne zamknięcie Minotaura, zawalenie mitycznego labiryntu chropowatymi kamieniami, zagęszczenie tego muzycznego powietrza, które Łukasz Szałankiewicz w prawdziwie psychodeliczny sposób zaprezentował na swoim ostatnim albumie.

Adverse Effect magazine :
“ZENIAL Minotaur LP (Zoharum, Poland, 2015)
The worst thing about this second vinyl release for Zoharum is the choice of cover artwork once again. Not only is it awful but it completely belies just how delectable the music, by Polish (and now NYC-based) electronics artist Lukasz Szalankiewicz, actually is. Comprised of a number of tracks once again recorded during a residency at Stockholm’s world famous EMS Studio, plus a couple of others derived from, a live performance in Germany, one of which is a collaboration with Jorgen Knudsen. As with 2013’s excellent Chimera, this work is grand meshing of tempting analogue sounds, not far removed from the domain of early sci-fi movie soundtracks, field recordings and slowly pumped robotic pulses that cop a wry nod towards Zenial’s background in contemporary electronica and post-industrial music. All of it adds up to a more than juicy addition to modern electronic music, where analogue meets digital in a setting that draws from both academic and non-academic worlds. No idea what’s behind this fascination with creatures from Greek mythology, either, but having known Lukasz personally for years now, I’d counter it’s difficult for anybody to fathom what’s swimming around his head exactly. Certainly not a bad thing. (RJ)

Non Pop:
ZENIAL ist das Electronica-Projekt des Polen ŁUKASZ SZAŁANKIEWICZ, der u.a. auch mit dem Elektro-Projekt AABZU unterwegs ist. Seit dem Anfang der Nuller-Jahre besteht das Projekt, das dem elektronischen Experiment zugetan ist. Neben den sechs Stücken, die u.a. mittels Buchla- und Serge-Modular-Synthesizern im Studio aufgenommen wurden, wurde auch ein Stück einer Live-Performance in Braunschweig hinzugenommen, wodurch der Soundfluss aber in keiner Weise gebrochen wird.
Kern der Musik von ZENIAL ist der rein elektronische, experimentelle Klang. Zumeist basiert ein Song auf einer groben Rhythmusstruktur aus pochenden, pulsenden Sounds oder Sequenzen. Das eher minimale Setting wird dann noch durch brummende oder scharfkantige Flächensounds sowie eher rohe Klangtupfer und ab und zu verwendete Field-Recordings bereichert. Soundtechnisch befindet man sich somit nicht im Wohlfühlland, sondern wird technisch-elektronischen Klangwelten ausgesetzt, die teils eingängiger, teils herausfordernder sind. Aufgrund der Rhythmusstrukturen ist die Angelegenheit aber durchaus kurzweilig.
Insofern bekommt man ein solides, experimentelles Elektronica-Album serviert, das es aber wohl schwer haben dürfte sich durchzusetzen. Deshalb erscheint die stark limitierte Auflage auf Vinyl nur als folgerichtig. Bei einigen Kopien liegt zudem eine DVD bei, auf der Stücke von „Minotaur“ sowie dem Vorgänger „Chimera“ aus dem Jahr 2013 visualisiert zu finden sind. Hier findet sich von Real-Film-Umsetzungen bis hin zu graphischen Werken ein breite Palette von Arbeiten – es handelt sich also um kein durchgängiges, künstlerisches Konzept.

Nowa Muzyka:
Łukasz Szałankiewicz dał się do tej pory poznać jako nieustraszony eksperymentator, ale również twórca bardziej tanecznych odmian elektroniki. Ten pierwszy wątek w twórczości sanockiego artysty stanowią dokonania sygnowane pseudonimem Zenial, a ten drugi – realizacje w duecie z Maćkiem Szymczukiem pod szyldem Aabzu.
Wydany właśnie „Miniotaur” przynosi kolejny po opublikowanej dwa lata temu „Chimerze” materiał dedykowany awangardowym preparacjom. Powstały one w głównej części w sztokholmskim studiu EMS, gdzie podczas swej rezydencji Łukasz miał dostęp do różnego rodzaju analogowego sprzętu. Zestaw uzupełniają rejestracje z koncertu, podczas którego Zenial zagrał wspólnie z norweskim producentem Jørgenem Kudsenem z Information.
Muzyka zawarta na winylowym krążku wskazuje, że sanocki twórca nie ulega chwilowym modom na elektronicznej scenie. Główny wątek jego nowych kompozycji wyznaczają eksperymenty brzmieniowe wypływające z dawnych dokonań duetu Pan Sonic i innych artystów związanych z wytwórnią Sähko. Czyli z jednej strony radykalny minimalizm („Minotaur”), a z drugiej – dźwiękowa agresja, lokująca część kompozycji w sferze noise’u („Psychopomp”).
Mimo abstrakcyjnej formy poszczególnych nagrań, Łukasz wprowadza do swej muzyki elementy dyskretnie porządkujące wijące się sprzężenia i przestery. Czasem jest to nieoczywisty rytm spleciony z miarowych stuków („Lament Of Ghoul”), a kiedy indziej – ambientowe tło („Serapeum”). Wszystko to tworzy mroczny i zawiesisty nastrój, odwołujący się do literatury czy kina spod znaku surrealistycznego horroru.
Pasuje do tego wszystkiego utrzymana w tonie obrazów Zdzisława Beksińskiego (Sanok zobowiązuje!) okładka autorstwa Wiktora Jackowskiego, ale też filmy wideo Władysława Szulca i Mariana Kraczkowskiego (również z Sanoka), które trafiły na płytę DVD dołączoną do winylowej płyty. Kolekcja ruchomych obrazów (autorstwa również Danuty Kielen i Radosława Deruby z Trójmiasta) ilustruje w sugestywny nagrania zarówno z „minotaura”, jak i ze wspomnianej wcześniej „Chimery”.

POLIFONIA (Bartek Chaciński/Polityka)
Kontynuacja pracy Łukasza Szałankiewicza znanej z płyty Chimera, a przy okazji kolejna wizyta w sztokholmskim eksperymentalnym studiu EMS, która tym razem
znalazła wyraz w bardziej złożonych brzmieniowo utworach, ponurych opowieściach ze świata maszyn, wciągających mocniej i na dłużej niż poprzednio (ze szczególnym akcentem na utwory 2, 4 i 5).

Czas Kultury
Łukasz Szałankiewicz nagrywa płyty solowe jako Zenial, także w rozmaitych kolaboracjach (ostatnio AABZU z Maciejem Szymczukiem). Relacje z jego koncertów i podróży wystarczyłyby na materiał do niejednej biografii artystycznej. To tym bardziej zadziwiające, że nie mamy do czynienia ani z muzykiem akademickim, ani z muzykiem, którego utwory goszczą na listach przebojów. Zenial to bez wątpienia przedstawiciel współczesnej kultury niezależnej, muzyk, który realizuje swoje zamierzenia będąc od początku do końca odpowiedzialny za formy ich realizacji.
„Minotaur” to druga już (po „Chimerze”) płyta zrealizowana w ramach rezydencji artystycznej w słynnym sztokholmskim studiu muzyki elektronicznej Elektronmusikstudiom (EMS), gdzie artystom z całego świata umożliwia się eksplorację urządzeń i instrumentów analogowych o niepowtarzalnym brzmieniu, nie mających swoich cyfrowych odpowiedników. Zenial świadomie korzysta z tego dobrodziejstwa i tworzy płytę oszczędną, wręcz minimalistyczną, w której da się wyczuć akcentowanie walorów brzmieniowych. Jednocześnie każdy utwór opowiada osobną historię nawiązującą do metaforyki sprzężonej z tytułową postacią Minotaura. „Lament of ghoul”, „hades”, „serapeum” czy „gorgona” to kolejne ścieżki tego labiryntu, w którym najważniejszy jest dźwięk. Wyjątkiem są dwa utwory wykraczające nieco poza koncepcyjny rys płyty: „soul check” będący wynikiem kolaboracji z norweskim artystą JØrgenem Knudsenem oraz wieńczący album, koncertowy „live in braunschweig: psychopomp”.
Dźwięk jest traktowany przez Zeniala niezwykle plastycznie. Jest pełen ruchu, rozwibrowany i pełen energii. Każdy dźwięk jest osobnym elementem, który niesie ze sobą niepowtarzalną charakterystykę. Każdy dźwięk jest wyraźnie słyszalny. To powoduje, że słuchacz jest ciekawy kolejnego momentu, a wyłaniające się podczas słuchania struktury rysują całość, która nie zaciera znaczenia pojedynczych elementów. To tak, jakbyśmy podglądali malarza nanoszącego na płótno kolejne linie, z których mimochodem wyłaniają się poszczególne figury. Rytm, jeśli powstaje, jest wynikiem odpowiedniego zestawienia dźwięków, a nie założonym wcześniej podkładem, na którym osnute byłyby inne dźwięki. Poza tym warto zaznaczyć, że dźwięki elektroniczne spotykają się tu z dźwiękami nagranymi przy pomocy mikrofonu. Odgłosy wody czy zaśpiewy muezinów wnoszą dodatkowe znaczenia, które pomagają słuchaczowi dryfować w obrębie konkretnych opowieści.
Płyta trafić może zapewne w pierwszym rzędzie do fanów dokonań spod znaku austriackiej wytwórni Mego czy, z nieco innej strony, norweskiego Rune Grammofon, być może też do fanów Pan Sonic, a na pewno do wszystkich, którzy cenią sobie minimalistyczne prądy analogowej elektroniki. Masteringu nagrań zawartych na „Minotaurze” dokonał Marcin Bociński, współtwórca brzmienia między innymi ostatnich wydawnictw Starej Rzeki, Job Karmy czy Eugeniusza Rudnika. To nie przypadek, gdyż nagrania ukazały się na płycie winylowej. Praca masteringowca związana była w tym przypadku z podkreśleniem walorów związanych z brzmieniem analogowym, dla którego najlepszym nośnikiem wciąż pozostaje winyl.
Winyl, ale nie tylko. „Minotaur” to bowiem wydawnictwo złożone. Do każdego longplaya dołączona została płyta DVD „Minotaur/Chimera” z wizualizacjami fotografików i filmowców związanych z Sanokiem, rodzinnym miastem Zeniala. Obrazy Władysława Szulca, Mariana Kraczkowskiego, Radosława Deruby oraz Danuty Kiewłen, po części pochodzące jeszcze z lat 80. ubiegłego wieku i zarejestrowane na taśmie 16 milimetrów, stanowią intrygujące wzbogacenie muzyki zawartej na płycie. To obrazy, które swym eksperymentalnym rodowodem przywołują skojarzenia z pracami Józefa Robakowskiego czy Andrzeja Pawłowskiego i wydają się wręcz wypływać z samych dźwięków. Nie tylko przez zastosowaną synchronizację, ale także z uwagi na podobną formę realizacji – podkreślającą materialność i procesualność audiowizualnego przedstawienia. Osobiście polecam jednak rozpoczęcie przygody z „Minotaurem” od wysłuchania samej płyty. Wizualizacje zawarte na płycie tak mocno zapadają w pamięć, że później już trudno oderwać się od tych skojarzeń. A przecież to, co wyobrażamy sobie podczas słuchania samej muzyki, jest równie intrygujące.
Artysta zapowiada, że „Minotaur” to część tryptyku, którego pierwszą odsłoną była „Chimera”, a zwieńczeniem ma być „Afrodyta”. Wypada zatem oczekiwać kolejnej płyty Zeniala, który jest bez wątpienia jedną z najciekawszych postaci współczesnej muzyki elektronicznej.

Felthat
Łukasz Zenial Szałankiewicz has been active ever since starting off with glitchy idm underground back at the turning of the two centuries now comes back in full throttle with a vinyl record that should be overlooked.
First of all sound – He has a truly unique approach to get to the insides of primordial drone created with little means using odd camera flash, resonators made of dysfunctional cassette tape recorders and other stuff that helps to make the sound design visceral and yet strangely familiar and warm. No synths just more idee fixe turned all right.
Second of all – compositions – if you look for some typical noise/drone/ambient blend – forget it! Zenial has much more to offer. Field recordings turn out surprisingly out of nowhere. Background micro noise giving a depth to it. Patience and intensity all together
Third of all the design of the package – I have to say – Zoharum has done a phenomenal job as always. Don’t miss it!

Ver Sacrum
Zenial è un progetto sperimentale di musica elettronica di Lukas Szalankiewickz che non dovrebbe essere sconosciuto a chi frequenta i territori dell’ambient e a chi seguen in particolare la produzione della Zoharum. Era infatti presente in 2 compilation dell’etichetta polacca di cui ho parlato su Ver Sacrum ovvero Wieza Cisnien II e 07/100/15. Nel 2014 era invece uscito il suo album It Cames From Outer Space in coppia con Maciek Szymczuk sotto il monicker AABZU. Ora viene pubblicato, solo in formato vinile, un nuovo interessante lavoro intitolato Minotaur. Si tratta di un viaggio acusmatico in cui dominano le basse frequenze e la pura sperimentazione elettronica e della musica contemporanea. Obiettivamente ci troviamo di fronte a un prodotti che, anche ai frequentatori dell’ambient e del dark-ambient, potrebbe risultare ostico e di difficile fruizione: mettendo il cd nel lettore lo spazio circostante viene avvolto da pulsazioni minimali tenui e quasi inavvertibili. Siamo nel regno della psicoacustica: in realtà è un prodotto accostabile a una installazione di avanguardia. Per l’occasione, oltre al cd, è stato immesso contemporaneamente anche un DVD – alcune copie del quale verranno allegate al vinile – in cui gran parte delle composizioni possono godere di un supporto visivo. Credo che questa sia in effetti la maniera migliore per poter apprezzare pienamente Minotaur. L’edizione in vinile è strettamente limitata a 200 copie

Violence OnLine:
Elektronika nie jest gatunkiem, który ma na Violence silną grupę reprezentantów, raczej sporadycznie o czymś takim piszemy. Kiedy jednak pojawiają się jakieś ciekawe, wychodzące poza nawias prostego przyciskania klawiszy dzieła, trzeba o nich coś powiedzieć. I taką płytą jest najnowsze dzieło Łukasza Szałankiewicza, ukrywającego się pod szyldem Zenial. Dopisek – nie dla wszystkich. Dopisek#2 – nie łączyć z substancjami chemicznymi.
Łukasz Szałankiewicz swój dogłębny flirt z wszelkiego typu syntetycznymi, mniej lub bardziej nieludzkimi dźwiękami rozpoczął tak dawno temu, że nawet najtęższe komputery o tym mnie pamiętają. Artysta to wszechstronny; nie tylko architekt dźwięku, ale także historyk, kurator muzyki elektronicznej i członek Polskiego Stowarzyszenia Muzyki Elektronicznej, jak czytamy w oficjalnym bio. Zatem, komu jak komu, ale Łukaszowi w temacie syntetyki wierzyć możemy. Żeby jednak uwiarygodnić jego postać fanom gitarowego hałasu dodajmy, że ma na swoim koncie chociażby introsy stworzone na potrzeby metalowców z Dira Mortis. Skoro wiarygodność jest, czas przejść do meritum, uprzednio jednak informuję – jeśli ktoś elektronikę utożsamia z przyjemnymi dźwiękami i kołyszącymi bitami, niech lepiej sięgnie np. po ostatnie produkcje Zombi.Zenial1
Propozycja Zeniala to w zasadzie muzyka eksperymentalna, bazująca na niedopowiedzianych, rwanych strukturach, opierających się raczej na pulsacji, która tworzy się w naszych głowach. Przede wszystkim jest to porcja oszczędnego hałasu, wycofanego, wielokrotnie zapętlanego i bardzo zimnego. Szałankiewicz snuje się gdzieś blisko, miejskich murów, w nocy i bez pośpiechu snuje swoje depresyjne opowieści. Często są zbudowane wokół jakiegoś prostego motywu stworzonego na syntezatorze, dźwięk pulsuje a wokół pojawiają się dodatkowe szumy, zgrzyty, niepokojące faktury, które powoli malują nieco psychodeliczny, rozmazany obraz. Czasami jest on bardzo skromny, to znowu urasta do poziomu kakofonii. Pozornie chaotyczny, ma jednak coś w rodzaju transowej klamry, która trzyma wszystko w kupie. W zasadzie traktuję płytę jako coś w rodzaju stymulatora, próby wciągnięcia słuchacza do zabawy w układanie własnych obrazów, kiełkujących po zetknięciu się z „Minotaurem”.
Płyta nie jest przegadana, to jedynie 40 minut, z których większą część tworzą nowe numery, zaś końcówka to fragment jakiegoś koncertu w Niemczech, gdzie na prowadzenie wysuwają się zdecydowanie bardziej zgrzytliwe i chaotyczne dźwięki. Intrygujące danie dla smakoszy, choć trudno wydać jednoznaczny „wyrok punktowy”…

Dark Entries:
Łukasz Szałankiewicz of Zenial kennen we van het geniale project Aabzu. Hij leerde zijn vaardigheden echter al twee decennia geleden in de boeiende subcultuur van de (pc) demoscene, en laat nu net dat een interesse zijn van ondergetekende. De diskettes uit dit geheimzinnige milieutje die ik destijds had voor de Amiga bulkten van de geniale muziek (vaak gerelateerd met ‘ons’ genre) en van de geniale graphics. Enig opzoekwerk leert dat hij onder meer lid was van coding groepen Darkmoon, Distorsion en van The Grid. Nu nog maakt hij deel uit van het duo Palsecam. Tevens componeert hij voor het sublieme downtempo projectAngst78 en brengt hij live avantgardistische pokkeherrie met het abstracte noiseduo Dizzy Kinetics. Met zijn soloproject Zenial, gaat hij de experimentele toer op. Met Minotaur krijgen we een lp in handen en een dvd die tracks uit deze en de voorgaande lp, Chimera, bevat.
Minotaur werd grotendeels opgenomen in de bekende EMS studio in Stockholm. Twee nummers zijn restanten van een show die hij gezamenlijk deed met de Noor Jørgen Knudsen.
De nummers op Minotaur zijn behoorlijk minimalistisch en allesbehalve traditioneel maar zouden wel een perfecte soundtrack vormen bij de strijd die Theseus enkele eeuwen terug moest aangaan.
De geluiden die Zenial gebruikt, zijn vrij ongewoon en referen soms sterk aan de traditie van de musique concrète. Af en toe krijg ik het akelige gevoel dat het experiment op zich belangrijker is dan een eventuele opbouw van sfeer of muzikaliteit tout court, maar op andere momenten grijpt Zenial je echt bij het nekvel. Zo is Lament of Ghoul een sterke slepende plaat die bijna ritueel aandoet. Bovendien horen we veldopnames uit Jeruzalem (Israël) en Giza (Egypte) Ook Hades is erg mooi en sfeervol. Het is knap hoe Zenial met een uitgesproken elektronisch klankenpalet zo’n authentieke sfeer weet neer te pennen. Ook de laatste plaat van de A-kant, Soul check, weet te beroeren dankzij zijn knappe subtiele elementen uit glitch en IDM. Jørgen Knudsen zit mee achter de knoppen en levert misschien samen met Zenial misschien wel de mooiste track van de lp af.
De A-kant is gewaagder dan de B-kant, maar toch is het de achterzijde die ons het meeste aanspreekt. Zo krijgt Serapeum een zeer levendig karakter dankzij de geluiden van lopend water. We horen een prachtige nihilistische drone die nog het meest herinnert aan Atrax Morgue, maar dan warmer. Gorgona is gewoon een knappe Dark ambientcompositie: heel monotoom, bijna ouderwets elektronisch maar blakend van de gezondheid. Als afsluiter serveert Zenial ons een livefragment van een optreden in Braunschweig. De mooie hoes vanWiktor Jackowski is wat ons betreft een mooie visuele voorstelling van wat u auditief kunt verwachten.
De muziek op de lp is behoorlijk goed en zouden we op zichzelf een 7/10 quoteren. Het is echter de dvd die deze release zwaar boven de middenmoot tilt. In combinatie met het visuele komt de muziek van Zenial pas echt goed tot zijn recht. De filmpjes werden gemaakt door ons onbekende namen uit het Zuid-Oosten van Polen zoals Władysław Szulc, Marian Kraczkowski, Radostaw Deruba en Danuta Kiewłen. Tomasz Szwan deed de coördinatie voor dit project. Alle visuals kunnen we makkelijkerwijze rubricreren onder art movie/experimentele film. Nieuw zijn ze meestal niet, de meeste dateren zelfs al uit de prille jaren 80. Wie al eens een voet zet in een kunstcinema zoals Off Off in Gent zal niet veel vernieuwends merken, maar mooi zijn deze filmpjes wel! We hebben niet de ambitie om een filmrecensent te zijn maar noteren alvast prachtige beelden van inkt in water, knappe digitale animaties die zo van een demorelease kunnen komen waarvan sprake in de eerste alinea, beelden van een Joodse begraafplaats, occulte studies, vintage wandelaars een markt in Sanok, gespiegelde split screens… De filmpjes lijken wel in een concurrentiestrijd verwikkeld ‘om ter sfeervolst’. Kortom, de dvd alleen al verdient een dikke tien en verantwoordt op zichzelf de aanschaf van deze lp. Aanrader!.

Club|debil
Ende 2015 erschien das aktuelle Werk von Zenial, „Minotaur“. Scheinbar hat die Beschäftigung mit dem František Bardon das Interesse an eher okkulten Themen geweckt, was ja in der Industrial Szene nicht unbedingt ungewöhnlich ist. Wie weit die Geschichte von Stiemenschen allerdings in das Klangschaffen eingeflossen ist, lässt sich nur schwer sagen – Informationen dazu finden sich weder auf meiner Promo-CD, noch auf der Labelseite oder der des Künstlers.
Fünf der sieben Stücke entstanden währen des zweiten Künstleraufenthaltes von Łukasz Szałankiewicz im nicht ganz unbekannten Stockholmer EMS Studio. Seit 1964 widmen sich die Schweden der Elektroakustik und Soundart, viele illustre Gäste der Szene gingen hier schon ein und aus und nutzten die vielfältigen Möglichkeiten des Studios. Kein Wunder also, dass auch „Minotaur“ sich mit den Begriffen Elektroakustik und Soundart beschreiben lässt. Im Unterschied zum Vorgänger „Chimera“ verzichtet Zenial auf diesem Werk aber auf allzu harsche Sounds, die Verzerrung wird nicht bis zur Schmerzgrenze getrieben (wobei das Titelstück hier noch am nächsten dran ist). Insgesamt wirkt das Album besser durchhörbar, auch wenn eine gewisse Affinität zu ungewöhnlichen elektronischen Klängen, eine Toleranz für Noise sollte schon vorhanden sein. Auch wer auf Rhythmus steht, könnte mit „Minotaur“ seine Schwierigkeiten haben, denn zwar verwendet Zenial Loop-Rhythmen aber halt keine Beats. Nichts also zum Kopfnicken oder Abzappeln, mehr was zum Hören und auf die Klangexkursion gehen.
Als Zugabe gibt es auf der Scheibe den Mitschnitt von „Psychopomps“, eines Live-Auftrittes in Braunschweig, bei dem Zenial mit dem Norweger Jørgen Knudsen zusammen musiziert, seinerseits ein Teil des Ambient Projektes „Information“. Das Stück ist sehr abwechslungsreich und voller schräger Soundsample. Ebenfalls in Kollaboration mit Knudsen entstand das Stück „Soul Check“ auf der A-Seite der LP.
Zur Minotaur-LP gibt es eine hübsche DVD dazu, mit fünf bebilderten Stücken von „Minotaur“ und dreien von „Chimera“. Die Filme von verschiedenen Video-Künstlern sind mal abstrakt-geometrisch, mal mit fließenden organischen Formen (Serapeum), mal unter Verwendung von selbstgedrehtem und verfremdeten Material, mal als Kollage aus vorhandenen Filmen ausgeführt. Langweilig wird das also auf keinen Fall.

Club|debil
Ende 2015 erschien das aktuelle Werk von Zenial, „Minotaur“. Scheinbar hat die Beschäftigung mit dem František Bardon das Interesse an eher okkulten Themen geweckt, was ja in der Industrial Szene nicht unbedingt ungewöhnlich ist. Wie weit die Geschichte von Stiemenschen allerdings in das Klangschaffen eingeflossen ist, lässt sich nur schwer sagen – Informationen dazu finden sich weder auf meiner Promo-CD, noch auf der Labelseite oder der des Künstlers. Fünf der sieben Stücke entstanden währen des zweiten Künstleraufenthaltes von Łukasz Szałankiewicz im nicht ganz unbekannten Stockholmer EMS Studio. Seit 1964 widmen sich die Schweden der Elektroakustik und Soundart, viele illustre Gäste der Szene gingen hier schon ein und aus und nutzten die vielfältigen Möglichkeiten des Studios. Kein Wunder also, dass auch „Minotaur“ sich mit den Begriffen Elektroakustik und Soundart beschreiben lässt. Im Unterschied zum Vorgänger „Chimera“ verzichtet Zenial auf diesem Werk aber auf allzu harsche Sounds, die Verzerrung wird nicht bis zur Schmerzgrenze getrieben (wobei das Titelstück hier noch am nächsten dran ist). Insgesamt wirkt das Album besser durchhörbar, auch wenn eine gewisse Affinität zu ungewöhnlichen elektronischen Klängen, eine Toleranz für Noise sollte schon vorhanden sein. Auch wer auf Rhythmus steht, könnte mit „Minotaur“ seine Schwierigkeiten haben, denn zwar verwendet Zenial Loop-Rhythmen aber halt keine Beats. Nichts also zum Kopfnicken oder Abzappeln, mer was zum Hören und auf die Klangexkursion gehen. Als Zugabe gibt es auf der Scheibe den Mitschnitt von „Psychopomps“, eines Live-Auftrittes in Braunschweig, bei dem Zenial mit dem Norweger Jørgen Knudsen zusammen musiziert, seinerseits ein Teil des Ambient Projektes „Information“. Das Stück ist sehr abwechslungsreich und voller schräger Soundsample. Ebenfalls in Kollaboration mit Knudsen entstand das Stück „Soul Check“ auf der A-Seite der LP.

Puszka Pandory:
ZENIAL to już stosunkowo dobrze rozpoznawalna marka na scenie awangardowych brzmień. Łukasz Szałankiewicz
współpracuje nie tylko z krajowymi twórcami, nagrywa również za granicami Polski i ma na swoim koncie już
pokaźną ilość różnych wydawnictw powstających pod różnymi szyldami. Z tych mi znanych w ostatnim czasie były
między innymi pełny album „Connection Reset By Peer”, winylowa „Chimera” oraz materiał sygnowany przez AABZU
(Łukasz + Maciek Szymczuk) i wszystkie trzy pozycje różniły się od siebie może nie aż tak mocno, ale
ukazywały nieco inne oblicze muzyki eksperymentalnej. Myślę, że do jeszcze innej kategorii należy najnowszy,
a wydany wyłącznie na winylu (uwaga! limit 200 sztuk) „Minotaur”, na który składa się pięć kompozycji
zarejestrowanych w EMS Studio w szwedzkim Sztokholmie, jedno nagranie stworzone wspólnie z norweskim twórcą
Jorgenem Knudsenem oraz fragment koncertowy z niemieckiego Braunschweigu (Brunszwiku). Wszystkie one cechuje
awangardowa, czasem zgrzytliwa lub minimalistyczna, a najczęściej wibrująca i na pewno nie-muzyczna faktura.
Właściwie kilka elementów można by przyłożyć do zawartości wspomnianego wcześniej „Connection Reset By Peer”
czy równie eksperymentalnej „Chimery”, bo to podobnie maszynowe i przetworzone dźwięki o zmieniających się
frekwencjach, przeznaczone dla uszu największych fanów dziwacznej elektroniki. W „Lament of Ghoul” Łukasz
umieścił tak zwane ‘field recordings’ zarejestrowane w Jerozolimie i w egipskiej Gizie, co nadaje im tej
orientalnej, bliskowschodniej aury, ale ogólnie i tutaj nie można mówić o jakiejkolwiek linii muzycznej,
jednorodnej rytmice czy logicznych ciągach dźwięków. Nie można też stwierdzić, aby była to twórczość
futurystyczna, ponieważ tego typu eksperymenty stosowali już kompozytorzy muzyki współczesnej dobrych
kilkadziesiąt lat temu, ale oczywiście zmieniły się nieco środki wyrazu, technologie i obróbka dźwięku, a to
zdecydowanie umiejscawia ZENIALa w kręgu nowoczesnej, elektronicznej awangardy. Do tego połączonej z innymi
formami sztuki, ale o tym piszę już w oddzielnym tekście o pewnym limitowanym dodatku do „Minotaur”, a
wydanym na DVD.

http://zoharum.com/wydawnictwa/minotaurchimera/
http://zoharum.com/wydawnictwa/minotaur/
http://zoharum.com/wydawnictwa/chimera/
http://zoharum.com/wydawnictwa/connection-reset-by-peer/