PL
EN
zoh_002 Kup CD / Kup Digital Sample
Numer katalogowy

ZOHAR 002-2

Data premiery

29/02/2008

Formaty

CD |

DIFFERENT STATE / SIGILL

SPAZMATIC[K] SPELL

Na tym albumie, dedykowanym A.O. Spare’owi, znalazło się blisko 60 minut muzyki zaklętej w dźwiękach dwóch projektów Different State i Sigill. Każdy z tych projektów prezentuje nieco inną stylistykę, łączy je jednak mistyczny, alchemiczny, nieco rytualny charakter.
Marchoff (Different State) określa swoją muzykę jako alchembient. To określenie doskonale pasuje do jego twórczości. Jest tutaj mieszanka illbientu, utrzymanego w konwencji coil, psychic TV, sporo alchemicznych inkantacji i zawodzeń, jest też wiele elementów charakterystycznych dla twórczości Different State. W procesie tworzenia wspomagali Marchoffa inni muzycy: Laura Marchoff – Angelic(k)voice, custom made generator A-23, Tom Westbum – clarinet, sax, alto sax, trumpet oraz Janusz Sokolnicki – tube AMP, lead guitar.
Sigill to projekt brata salo i Nantura – duetu kreującego swe lunarne przestrzenie i astralne dźwiękowe pejzaże za pomocą sampli oraz antycznych instrumentów.
Materiał zespołu został zarejestrowany podczas zimowej równonocy 2006 roku.
Wydanie w formie  3-panelowego digipacka.

Album w wersji CD wyprzedany

 

Tracklista

DIFFERENT STATE:
1. I HATE THE EYES
2. EAR
3. NOSE
4. FORMAL EXPERIMENTATION
SIGILL:
5. SUNEVER
6. IO PAN’I
7. ASHTORETH
8. MOON LORE

Recenzje

ChainDLK
SPAZMATIC[K] SPELL is a Different State/Sigill (www.myspace.com/sigill) split CD album dedicated to the memory and work of painter and magician Austin Osman Spare (en.wikipedia.org/wiki/Austin_Osman_Spare). DIfferent State is a Polish project active since early 90’s which released different albums since then. At their beginnings the music was mostly focused on noisy experimentation but slightly it moved on the use of electronic gear. The four tracks of this split („I hate the eyes”, „Ear”, „Nose” and „Formal experimentation”) see Marek X Marchoff (the man guy behind the project) helped by Laura Marchoff (angelic[k] voice, custom made generator A-23), Tom Westbum (clarinet, sax, alto sax, trumpet) and Janusz Sokolnicki (tube AMP, lead guitar). The combo for each track used a different solution, approaching them from a particular angle. If „I hate the eyes” is a really good spoken word with experimental electronic background, the following „Ear” recalled me a sort of mix between Foetus and Mark Stewart & The Maffia. „Nose”, instead, is more melancholic and cinematic, proposing a nostalgic guitar solo overwhelmed by distant and reverbered orchestral sounds. „Formal experimentation” is an electronic/wave experimental track which creates a sort of spatial effect with sax inserts. Sigill approach to sound is a total different one. The Polish duo formed by Brat Salo and Nantur love to create obscure drones with echoed sounds where vocal parts seem to be taken from rituals. „Sunever”, „Io Pan’i”, „Ashtoreth” and „Moon lore” remember to me some old Endura tracks with that sort of throbbing electronic humming mixed with samples and noises: a sort of ritual dark ambient kind of sound. They sound less varied compared to Different State but their sound is kinda „thick”.

Metal Centre
„Spazmatic[k] Spell” wydany przez Zoharum Records to album poświęcony pamięci Austina Osmana Spare’a, na którym znajdują się utwory dwóch projektów: DIFFERENT STATE i SIGILL.
Kompozycje DIFFERENT STATE określane przez twórcę projektu jako Alchembient, gdzie przy pomocy przeróżnych sampli i loopów oraz tradycyjnych instrumentów dętych czy strunowych tworzony jest mroczno-nostalgiczny nastrój zatopiony w tajemniczości i futuryźmie. Utwory są bardzo transowe i klimatyczne, oscylujące pomiędzy takimi gatunkami jak Noise, Minimalism, Ambient, Electro czy Industrial.
Z kolei SIGILL to projekt o bardzo miniamlistycznym nastawieniu do tworzenia własnych kompozycji. Utwory zawierają bardzo mroczne i futurystyczne dźwięki, pochodzące niczym z innego wymiaru, wywołujące transowy i psychodeliczny klimat, w którym panuje przerażenie i tajemniczość…
Całość jest bardzo mroczna i mistyczna, a przede wszystkim oddziałująca na zmysły… Jeśli ktoś boi się ich postradania, nie polecam…

Metal.pl
Granica między hałasem a muzyką… Linia ta przebiega gdzieś w okolicach dźwięków spod znaku industrial oraz (nomen omen) noise. Z moich własnych obserwacji wynika, iż do słuchania tego typu grania trzeba mieć naprawdę specyficzny nastrój.
Dlatego też, split dwóch grup: Different State i Sigill wywołuje u mnie skrajne emocje. Z jednej strony, bardzo surowe a jednocześnie elektroniczne, hałaśliwe i miejscami absolutnie nieprzystępne dźwięki serwowane przez Different State długo nie mogły i w pewnym sensie nie mogą nadal odnaleźć drogi do mojego umysłu.
Z drugiej zaś, to co prezentuje nam duet Sigill to już zupełnie inna bajka. Muzyka jest bardzo „płynna” oraz przestrzenna, mroczna i rytualna zarazem. Tajemnicze inwokacje, zawodzenia, a w tle dźwięki mogące zostać nazwane ambientem. Jednak ta szuflada jest zbyt mała aby pomieścić bogactwo twórczości tej formacji.
Tak więc Spazmatic[k] Spell to dość zróżnicowany materiał, spojony w całość przez jakiś ciężki do określenia czynnik. Może to wszystko tak bardzo trzyma się razem ze względu na przesłanie? Tak się bowiem składa, że krążek ten poświęcony jest pamięci Austin’a Osman’a Spare.
I tak jak klamrą spinającą muzykę tych dwóch zespołów jest to niemożliwe do uchwycenia, tajemnicze „coś”, tak niech zamknięciem tego tekstu będzie wyznanie… ciężko się po tej płycie zasypia, bardzo ciężko…

Heathen Harvest
This album is a collaboration between two artists that really do not have that much in common. The album is dedicated to the famed 19th century occultist and magician Austin Osman Spare, famed for his creation of various sigills that he used throughout his life in both art and books and quotations from his Book of Pleasure can be found on the back of the cover.Anyway, Different State starts out the album with its simple yet enjoyable attempts at creating something both minimalistic and experimental at the same time. The first track, I Hate The Eyes, is a mix of spoken vocals with a minimalistic bass mixed with various distorted noises and a screeching line of background synths. It is interesting to listen to for sometime but the variation is too limited to just the synthezisers to spark my interest. The second track, Ear, is a great improvment but still keeps the minimalistic sound of the previous track. The arrangement is however far better and if I got to choose one track of each artist that sticks out, this would be my pick for Diferrent State. The third track, Nose, is a far more worked track with the lamentation of a guitar mixed with some classical ambient that crafts the music together. The fourth and final track by Different State is Formal Experimentation, a track combining the previous mentioned styles in a nice way. Overall I like Different State but it is not enough to entagle me to the music. It just never grows on you and maybe this is a factor due to the limited material I had to review or it is just a touch of the artist’s inability to reach me as a listener.The Sigill is far easier for me to chew down, but that might just have to do with my own ability to enjoy ritual ambient and its simple yet enchanting properties. Track number five is called Sunever and is a dark and brooding piece of minimal yet haunting ambience. The overall feeling it spreads is that of lonely dark waters, the combined effect of slow vibrating drones and distorted chants really brings the word ritual into ritual ambient. Track number six is Io Pan’i, and it is following along the same rules of conducts with weird chanting murmurs constantly pulsating through the soundscape of brilliant darkness. Ashtoreth is a delightful dish best served cold, with its rumbling drones keep hammering down ones senses and spreading a warm blanket of noise over the industrial background. It is like witnessing a ceremony in the graveyard where machines goes to die, quite a nice mixture of ambience and noise to graft reality unto something as ethereal as sound. The final track on the album is Moon Lore, a wonderfull act of pure and icy ambient bound together with some disturbing overtones to create the perfect atmosphere. Of all the tracks on the album, this final saga is by far the most exiting with its sublime stringsections combined with a booming bass and drones.So in the end it all comes down to this, it is part machine, part ceremony and all apocalyptical. Whether or not you have heard one of the two artists, there no telling if you like both of them, they are just too different. I recommend this album to anyone interested in ritual ambient and ambient inspired by dead magicians; it is a good start for two great projects.

Clubber.pl
Spotkanie reprezentantów alchemiczno-okultystycznej muzy. Komu niestraszne dokonania Coil czy wczesnego Psychic TV, ten koniecznie powinien zapoznać się z tym przepięknie wydanym digi-packiem. Jest ono poświęcony jednemu z najwybitniejszych współczesnych magów, jakim był Austin Osman Spare. Dowodzony przez Marchoffa projekt Different State miesza postindustrialne preparacje z alchemicznym ambientem. Brzmi to niczym podkład do tajemnego rytuału. Zawodzenia, hałasy, inwokacje i mrok. Wspólnie z duetem Sigill kreują fascynujące pejzaże, odwołując się do pamiętnej serii płyt Coila spod znaku „Music To Play In The Dark”. Obok sampli używają też starych, owianych tajemnicą, instrumentów. O równie okultystycznym podejściu do muzyki niech świadczy fakt, że duet zrejestrował ów materiał podczas zimowej równonocy w 2006 roku. To niecodzienna i fascynująca muzyka, której klimatu dodaje obraz Spare’a na okładce albumu.

Postindustry
Izolacyjne szaleństwo, ‚neurotyka’, zaraźliwa aspołeczność w opcjach ekstra- i intro-. Ale tylko w wersji kieszonkowej, w postaci małego otoczaka którego da się zmieścić w zamkniętej dłoni. Different State jest ekstra- jego mania ma głos, rytm, ukształtowane złowrogie brzmienie i parę kapitalnych, księżycowych zagrywek. Sigill natomiast kieruje strumienie do wewnątrz, gdzie tłumi się gniew i zniesmaczenie, a z błędnego szaleństwa żywych trupów wycieka surowiec czarny i śmierdzący jak dworce centralne nocą. Całość daje całkiem symbiotyczną, niezwykle intymną (pomimo rytmiki) kombinację, która wynagradza cierpliwość dystrakcyjnymi zagadkami dla wyobraźni, pomimo niewątpliwie przejrzystych, mało zaskakujących frazesów. Alchemia wciąż działa i to zaskakująco sprawnie, choć trzeba przyznać że nawet znajome szlaki, dawno nie uczęszczane, mogą wydać się płaskie i nieprzyjemne.

Mroczna Strefa
O DIFFERENT STATE moje uszy nie słyszały od dawna. Chyba od czasów kultowego wydawnictwa „Knar”. Tymczasem zasłużona industrialna formacja nadal nagrywa, czego owocem są 4 utwory zapodane na tym splicie. Kojarzony dawniej z graniem nieco w stylu GODFLESH zespół przeszedł przez te wszystkie lata dużą metamorfozę, ich muzyka stała się bardziej eklektyczna i nieobliczalna. Nagrania zarejestrowane na przełomie 2006 i 2007 roku na Long Island w Nowym Jorku to alchemiczny misz-masz, co słychać już w „I Hate Your Eyes”. Z prostego elektronicznego podkładu stopniowo wyłaniają się dziwaczne, hałaśliwe i asymetryczne plamy dźwiękowe, a nad nimi góruje niski głos deklamującego kilkanaście słów wokalisty. Klasyczna elektronika jakby rodem z lat 70-ych i 80-ych miesza się tutaj z elementami psychodelii i noise’u. „Ear” jest poniekąd kontynuacją „I Hate the Eyes”, bo powtarzają się w nim niektóre fragmenty tekstu, a i elektronika to przede wszystkim monotonne tło, z którego wystrzeliwują jak magma z wulkanu przeróżne ozdobniki. Duże znaczenie ma też perkusyjny bit i ciekawa, niby-cyrkowa melodyjka w drugiej części tego utworu. Inaczej jest w „Nose”. Lekko zabarwione muzyką Orientu dźwięki gitary, quasi-symfoniczne tło i delikatna rytmika instrumentów perkusyjnych. Jest w tym numerze i nastrojowe piękno, i narastający powoli niepokój. Zamykający materiał DIFFERENT STATE „Formal Experimentation” to rzeczywiście kolejny eksperyment z formą: prawie drum ‚n bass’owy rytm, saksofonowe szaleństwa, gitarowe przestery i sporo elektroniki. Tu faktycznie słychać trochę tego „starego”, industrialnego DIFFERENT STATE.
Inaczej sprawa się ma z debiutującym na „Spazmatic(k) Spell” duetem SIGILL. Brat Salo i Nantur (ongiś podpora black/pagan metalowego SACRILEGIUM) prezentują muzykę spod znaku mistycyzmu, rytuałów i okultyzmu. Są utrzymane w dziwacznych tonacjach dźwięki, nawiedzone inkantacje, ambientowy chaos, melodyka w zaniku i chroniczny niepokój zatruwający duszę słuchacza. Niewiele w tym innowacyjnych elementów, bo słychać inspiracje SIGILL takimi formacjami, jak ENDURA czy MELEK-THA, ale jako ilustracja dla magicznych rytuałów, odjazdu bez używek i ezoterycznego performance’u z diabolicznym posmakiem „Sunever”, „Io Pan’i”, „Ashtoreth” i „Moon Lore” nadają się świetnie. Tyle że z czasem robi się trochę wtórnie i nudno. Mimo specyficznego klimatu, zdecydowanie ciekawiej prezentuje się bardziej muzyczna część nagrana przez DIFFERENT STATE.

Chronicles of Chaos
This is a split release between two vastly different post-industrial artists. Different State’s offerings initially seem like another kitchen sink attempt, but certain commonalities can be detected amongst their varied offerings. Firstly, whether it is the old-school inspired industrial of the opener or the dark ambient leanings of „Nose”, the songs maintain a hypnotic simplicity that anchors what would could otherwise be a pastiche of experimental desperation.The album is dedicated to the famed 19th century magickian Austin Osman Spare, and I have a feeling this is primarily Sigill’s doing. Not that Different State does not have an occult air, but it is much more pronounced with Sigill, ritual ambient libations are provided with overt magickal titles. (He even provides what I assume is a list of personal magickal correspondences. The air is thick with occultism — not hoary chestnuts gleamed from a few LaVey publications, but that of deeper understanding.)Overall, Sigill provides the superior work, with a ritual atmosphere that will appeal to those who appreciate the work of the Finnish Helixes collective, whilst Different State is a bit of a hit and miss affair. Personally, I would buy it just for Sigill’s amazing occult atmospheres.

Panoramajournal
For some strange reason, I was thinking to see someday an A.O.Spare tribute Cd, and really my deep desire became a materialized reality when these two Polish acts DIFFERENT STATE & SIGILL, developed part of their talent and skills with this excellent release. A tribute to the British sorcerer and artist developed through 8 audial sigils, transforming themselves in something more than just music, but living thoughts expressed by both acts. An important point here is that both acts have their connections with forms of magick and occultism, and they know what they want to express here. First arrives DIFFERENT STATE with 4 tracks “I hate the eyes”,”ear”,”nose”,”formal experimentation” the music developed here is a sublime representation of melodies and atmospheres mutating all the time. The use of clarinet, sax, trumpet, tube amp, analogues, gives each track a very experimental sound. The third track “nose” is a guitar melodic composition with some synths and comes out brilliantly due feeling expressed in each chord, through the track you can some dismal atmosphere surrounding the whole time. First two tracks remind me so much to early psychic tv although with a definite own sound and characteristic sound. The last track “formal experimentation” has some electronic experimental elements sounding similar to coil. Definitely Mr Marchoff and co has done a very great job here. On the other hand we have SIGILL, a magickal duo developing their audio sorcery through 4 compositions of a great conceptual form. Just like living totems incarnating in your mind after hearing each one of them. “sunever” is a dismal drone composition with reverberating elements and vocals floating densely through the whole track. “Io Pan I” is more a deep ambient exploration one with a perfect use of samples and linear sonic spaces which complements perfectly with the strange modular vociferations coming through the whole track. It’s just a transplutonic emanation, having a deep exploration in a magickal & musical sense. “Ashtoreth”, another drone ambient composition with a very strong atmosphere and magickal structure, regarding the different experimentation of elements here and there.and closing is “moonlore” slow defragmentations of sounds, which in a dense way are going deeply to your mind. A very great ritualistic dark ambient release here, with lots of elements worth to check. This Cd comes with an excellent artwork based on Spare’s pictures and comes in a beautiful deluxe 3 panel digipack

Arcana Noctis
I got this strange split album those days and I had some serious problems describing the music of these two projects…
Different State is performing the first four tracks. The band has released a lot of stuff since 1992, toured with bigger acts like Incubus Sukkubus for example and seems to be well known in the scene… On this album Different State is Marek Xavier Marchoff, who was supported by some guest musicians. The music is not a specific genre, I have to admit that I’ve never heard compositions like this before. Each track is different. The first one (“I hate the Eyes”) is built of a single repetitive beat melody which only consists of three notes, mixed with some synthesizer sounds and a deep voice which is telling a short poem. The description may sound boring, but it isn’t at all! The song is pretty eerie and reminds me of the feeling one has before an outburst of fury…
“Ear” (track 2) continues this way, but even more intense, the text fragments in the chorus which are repeated over and over again are making me wanna destroy something! Track three is a little disappointing. Easy listening, subtle distorted guitars with atmospheric keyboards… reminds me of Santana on drugs. I would have understood it if it was an intro or an interlude but it’s way too long with its 7 minutes. The last song is again something you can call “brutal”… this time some megaphone speech-like vocals and all kinds of electronic sounds are penetrating your ears. There’s something about this song that make the 8 minutes pass pretty fast…
All in all I like what Different State are playing (minimalist music, neither ambient nor industrial) though I’m asking myself how an entire album sounds like… A little more diversion would be ok! The tracks are dedicated to Syd Barret, by the way…
The second band here is Sigill. Sigill is the signal sent to computer programs that attempt to execute malformed, unknown, or privileged instructions on POSIX-compliant platforms. Except for this info from Wikipedia, I couldn’t find anything about this band, which consists of two members.
These four songs are rather boring in my opinion, but let’s call them complicated. The problem is that there is too little action here, almost nothing happens! I had to turn my speakers very loud to “understand” the structures. The longest song lasts 14 minutes, but it also could have been 5 as well as 30 minutes, there’s no beginning and no end, almost no development… I wouldn’t call them songs anyway, this is rather a soundtrack for a movie… a dismal undersea documentary for example. 😉
I simply don’t know what to say about this half of the album so here’s the official release information: “Sigill is a project consisting of Brat Salo and Nantur – a duo creating electronic lunar spaces and astral soundscapes using samples and ancient instruments…”
Split CDs are hard to rate, Different State deserves about 7 points out of 10, but Sigill less then 4, so I think 6 is best for the whole release, which is packaged in a nice 3-panel digipack, by the way! Visit www.zoharum.com for more information on this one.

Gothronic
Spazmatic(k) Spell is an album dedicated to A.O. Spare; an artist, writer, and self-described sorcerer of the late 19th century. Eight tracks containing sixty minutes presented by two acts: Different State & Sigill. The first four tracks on the album are created by Different State. Musically the music has a high mystical, ritual character. It sounds a little like a little brother of Coil and Psychic TV. Sigill is also operating in the same field, but has a more ambient based approach. Sigill has some strong resemblances with Lingua Fungi. Although the first two songs and the last two songs of this album are really great I start loosing my attention after a few songs. I think that’s mainly because the combination of these two acts on one cd has no chemistry. There’s just a lack of something extra which should make this album great. And that’s a pity because both Different State & Sigill have proven to make interesting songs on this album. Maybe you should regard it as two different albums handling the same theme. I recommend listening the CD first before actually buying it.

http://zoharum.com/wydawnictwa/it-cleans-my-wounds/
http://zoharum.com/wydawnictwa/more-than-music/
http://zoharum.com/wydawnictwa/the-frigid-condition/
http://zoharum.com/wydawnictwa/yield-capacity-of-production/
http://zoharum.com/wydawnictwa/through-the-falling-eyelid/
http://zoharum.com/wydawnictwa/knar/
http://zoharum.com/wydawnictwa/spazmatick-spell/