PL
EN
Kup CD / LP / Kup Digital Sample
Numer katalogowy

ZOHAR 072-2

Data premiery

24/05/2014

Formaty

CD | LP |

BISCLAVERET

Theu Anagnosis

BISCLAVERET powraca z krążkiem „Theu Anagnosis”. Podobnie jak w przypadku poprzednich wydawnictw, mamy do czynienia z koncept-albumem. W ośmiu kompozycjach muzycy zawarli swoisty traktat mistyczno-filozoficzny, którego pierwszą odsłonę mieliśmy okazję poznać za sprawą utworu „An Introduction to Reading God” z 7” splitu z F.T.B.P.D. Za pomocą muzyki i słowa duet kreuje, pozornie odrealniony, oderwany od „tu i teraz”, własny świat dźwięków; proponuje przy tym swoistą wizję Absolutu, widzianego oczami mistyków, szaleńców i myślicieli. Zaprasza do psychodelicznej wędrówki w głąb jaźni, metafizyczną przygodę w krainie muzyki malowanej różnymi barwami, kształtami i historiami. Sny wariata? Nawoływanie uczonego? Doświadczenie pustelnika? To wszystko zlewa się w tyglu wielu kultur niczym wielka magma, lecz tutaj wyłania się z niej krystaliczny, acz niejednorodny obraz…Jaki? Sprawdźcie sami.

Album opublikowany w kolaboracji Steinklang Industries i Zoharum.
Dostępny będzie w trzech wersjach limitowanych:

  • CD (wersja biała) – 111 szt.,
  • CD (wersja czarna) – 222 szt.,
  • czarny winyl – 111 szt.

IMAG1490IMAG0356

Tracklista

01 SEVEN LANDS OF HAPPINESS
02 OUT OF THE DEPTHS HAVE I CRIED UNTO THEE, O LORD
03 THREE SACRAMENTS
04 TWO WAYS TO THE HIGHEST TRUTH
05 TRIO DEUM
06 HUMANI SANCTUS
07 DOG’S BLOOD FOR LOVE OF GOD
08 IN THE HOSPITAL OF LOST SOULS

Recenzje

Dark Entries:
De Poolse industriële scene lijkt groter dan ooit en Bislaveret is één van die namen die meer dan geregeld opduikt. Ze brachten reeds een veelvoud aan cd’s uit, zowel solo als in samenwerking met anderen.
Wie de band kent, zal niet echt verrast zijn door deze cd. Bisclaveret blijft, vooral tijdens de eerste nummers, trouw aan zijn geluid. We horen eenvoudige maar sfeervolle piano- en nepgitaarmelodietjes die voorzien zijn van een flinke portie echo. We herkennen ook weer de zichzelf herhalende patronen waar telkens nieuwe motiefjes aan worden toegevoegd: klassieke methode maar relatief efficiënt. De synthklanken konder origineler en werden duidelijk niet al te zwaar bewerkt, maar het moet gezegd dat het klankgebruik me een pak beter ligt dan op vorige releases. Ook werd er meer gewerkt aan de melodie. De sfeer is bovendien tribaler en bij momenten minder synthetisch, wat ik absoluut toejuich. Jammer genoeg gebeurt het nog steeds sporadisch dat je uit de sfeer wordt gehaald door een goedkoop geluidje. En alweer zijn het de eerste nummers die daaronder lijden. Ik moet dan altijd denken aan het oudste werk van bijvoorbeeld Raison d’être dat ook soms met dit probleem kampte. Maar intussen zijn we in 2014.
Een ander ‘probleem’ met Bisclaveret is het vocale gedeelte. De stem wordt gefluisterd of gedeclameerd over de muziek en probeert een rituele sfeer op te wekken. Dit lukt geregeld, maar al te vaak zit de stem gewoon enorm in de weg van de muziek. Ik heb ook het gevoel dat de zanger net iets te duister wil zijn en hiermee niet altijd wegkomt. Ook de teksten gaan in de rituele richting en putten, in tegenstelling tot vele andere rituele acts, uit de monoteïstische traditie. Er worden geen standpunten ingenomen en het lijkt ons dat het voornaamste doel ligt in poëtische sfeerschepping. Bij sommige lukt dit wel degelijk maar andere teksten zijn veeleer ridicuul.
De eerste twee tracks liggen me niet: te plastiek, te eenvoudig en eerder onvolwassen. Maar vanaf nummer drie gaat het gelukkig plots pakken beter. Three sacraments bevat een prachtige melancholische (synth)-cello. De tribale drums met sjamanenzang op de achtergrond vormen een prachtige wending en maken dit een topplaatje. Ook het daaropvolgende Two ways to the highest truth gaat verder in deze sfeer maar wordt geplaagd door de stem: te veel en te vroeg in het nummer. Trio Deum is een sfeervolle dark ambientplaat. Ook hier is er stem, maar deze werkt een pak efficiënter dan op de voorgaande tracks. Humano Sanctus bevat enkele prachtige sfeervolle geluiden en drijft op een mooi elektronisch ritme. Dog’s blood for love of God heeft mogelijk de mooiste melodie van de cd en weet te raken. In the hospital of lost souls sluit kwaliteitsvol af met een mooie etherische koorklank.
Tip aan de luisteraar: Skip de eerste tracks en u hebt een hele mooie cd in handen. De vocals zijn ok, maar te overdadig en te monotoom. Filter ze weg in uw hoofd en laat de muziek spreken! Mijn gevoel zegt dat Bisclaveret met hetzelfde talent en iets meer productietechniek een nog veel betere release zou kunnen maken. Hop naar de volgende! We kijken er alvast naar uit.

Mentenebre:
Bisclaveret es un dúo polaco formado por dos grandes figuras de la música experimental alternativa de este país, Maciej Mehring y Radosław Murawski. La banda emprendió su andadura a principios de este siglo, publicando su primer trabajo “Er Roud El Aater Fi Nezaha El Kha” durante el año 2004. Desde entonces este dúo ha conseguido desarrollar un estilo propio muy intimista que se posiciona de forma equilibrada entre los géneros dark ambient y spoken words.
“Theu Anagnosis” es su sexto lanzamiento. En él nos vamos a encontrar con ocho inquietantes cortes en los que se experimenta con melodías exóticas que modelan paisajes oníricos de gran vistosidad. Temas que invitan al escape intelectual, a la descontextualización y la extrapolación del plano convencional. “Theu Anagnosis” es una llave hacia lo desconocido.
Algunos de sus cortes pueden evocar la esencia rapsódica de David Tibet de Current 93 en el aspecto fonestésico. La voz de Maciej Mehringaporta un efecto embriagador que se complementa a la perfección con los drones estelares que Radosław Murawski configura.
Los temas contenidos en “Theu Anagnosis” se engarzan como capítulos de un libro perfectamente estructurado. Una nueva y singular perspectiva sobre el dark ambient que sorprende por su originalidad y su exotismo.
El disco es un manifiesto a lo inexistente. Una propuesta que nos ofrece nuevas puertas, nuevas respuestas. Una reformulación de lo ya establecido. Un singular enfoque dentro de ese caleidoscopio que es la música.
La calidad compositiva y la lograda producción que se ha llevado a cabo en “Theu Anagnosis” quizá sean los aspectos más remarcables de este inquietante álbum. Un disco que ha contado con la colaboración de dos importantes sellos de cara a su edición, la discográfica polaca Zoharum y la longeva y elogiada por derecho propio Steinklang Industries.Bisclaveret – “Theu Anagnosis”
Su comercialización se ha llevado a cabo en tres formatos distintos: La edición regular, con portada negra y en formato ecopak, limitada a 222 copias; una más exclusiva aún en la que se invierten los colores de la portada, restringida a tan sólo 111 ejemplares; y el formato vinilo, de espectacular belleza, cuya tirada coincide en número con la segunda comentada.
Bisclaveret se eleva como uno de los exponentes más atractivos de la escena experimental oscura polaca. Configuran nuevas perspectivas, totalmente inexploradas, que sorprenden de forma inmediata.
Si quieres conocer más sobre este apasionante proyecto y el contexto de “Theu Anagnosis”, no pierdas la posibilidad de disfrutar de la entrevista realizada por Mentenebre a su vocalista y líder Maciej Mehring.
“Theu Anagnosis” marca un nuevo horizonte dentro de las distintas subvertientes de la música experimental oscura. Una referencia inexcusable para todo amante de los sueños imposibles.

Musick Magazine:
Bisclaveret jest jednym z ciekawszych projektów na polskiej scenie post-industrialnej. Od ponad dekady z powodzeniem nagrywają kolejne materiały i choć znam jedynie część ich wcześniejszych dokonań, zaryzykuję stwierdzenie, że każdy kolejny jest lepszy od poprzedniego zarówno pod względem brzmieniowym jak i kompozycyjnym. Theu Anagnosis jest najnowszym pełnoczasowym materiałem Bisclaveret i ukazuje zespół w znakomitej formie. W porównaniu do poprzednich wydawnictw, które często trochę lekkomyślnie wrzucano do szufladki z napisem dark ambient, nowy album zawiera mieszankę jeszcze trudniejszą do sklasyfikowania, która łączy w sobie ambientowe pasaże i przeróżne dźwięki instrumentów klawiszowych (dźwięków/sampli instrumentów akustycznych też nie zabrakło) podbijane delikatnymi rytmami, którym wtóruje transowy wokal recytujący kolejne wersy. W ten sposób otrzymujemy niecałe 40 minut muzyki eterycznej, mocno emocjonalnej i zaangażowanej. Bardzo podoba mi się atmosfera tej płyty – pełna mistycyzmu i tajemniczości, która wciąga co raz bardziej. Słucham tej płyty od jakiegoś czasu i muszę przyznać, że z każdym kolejnym odsłuchem wydaje mi się ona jeszcze lepsza, a nieco senne przy pierwszym kontakcie kompozycje stały się niezwykle wyraziste. Dlatego pokuszę się o stwierdzenie, że jest to najbardziej dojrzały, wysmakowany, ale jednocześnie najtrudniejszy w odbiorze materiał Bisclaveret. Słowem: najlepszy, ale zapewniam, że warto poświęcić mu swoją uwagę. Bardzo dobra płyta.

MetalCentre:
BISCLAVERET skrada się pomiędzy wymiarami już od 14 lat. Jego egzystencja jest naznaczona przez około 15 wydawnictw z czego około połowę miałem okazję słyszeć oraz opisywać. I dzisiaj słuchając ich najnowszego albumu nadal utwierdzam się, iż ten hermetyczny duet prawie niezmiennie, od początku kroczy swoją drogą poprzez industrialno-dark ambientalne pejzaże dźwięków… Oczywiście to jest komplement, gdyż BISCLAVERET zna swój cel od początku, którego się trzyma, jednak na szczęście poddając się delikatnej ewolucji…
A zatem „Theu Anagnosis” również emanuje wielobarwnymi hipnotyczno-transowymi dźwiękami, na czele których wyłaniają się tajemnicze szepty, deklamacje, inwokacje chwilami wzbogacone o etniczno-industrialne rytmy… Owe dźwięki zazwyczaj nawiązują do klimatycznych, monotonnych ambientowych fraz, jak i do bardziej rozbudowanych neo-klasycznych tematów…
Całość tworzy bardzo mroczną, mistyczną atmosferę nacechowaną ezoteryzmem, a nawet chwilami bliskowschodnim klimatem…
Pewne tematy muzyczne są tak głęboko melancholijne a zarazem przepiękne, że słuchając ich pojawia się pragnienie utonięcia w tej coraz głębszej toni dźwięków…

Darknation:
Bisclaveret podąża właściwą drogą którą zapoczątkował na poprzednim pełny albumie “Ephemeros (ante ‘Te Deum’)”. Na początki dokonań polsko/kanadyjskiego duetu mocno narzekałem, tymczasem przyszłość okazała się dla mnie zaskakująca. „Theu Anagnosis” podoba mi się bardzo i płyta przekonuje mnie od początku do końca. To co najbardziej mi się podoba to zwięzłe aranżację i niezwykłe wyczucie w kreowaniu zadumanego i mrocznego nastroju. Wszystkie utwory są krótkie i wydaje mi się że przez to bardziej potrafią zainteresować słuchacza. Nie ma niepotrzebnych dłużyzn, zostaje miły niedosyt i przez to ma się ochotę na wciśniecie przyciski repeat na pilocie. Charakter muzyki nadal pozostał ten sam i opiera się na budowaniu diabolicznej, pełnej niepokoju atmosfery która prowadzi nas w głąb własnej jaźni, gdzie rodzą się myśli i marzenia z którymi nie zawsze mamy odwagę się podzielić z najbliższymi.
Wszystkie utwory wpadły mi w ucho ale moim ulubionym jest ostatni kończący numer czyli „In The Hospital Of Lost Souls” z piękną atmosferą i kobiecym głosem. Urzekające zakończenie bardzo udanej płyty. Album ukazał się w kolaboracji Steinklang Industries i Zoharum. Warto się pospieszyć z zakupem gdyż wersja winylowa i kompaktowa ukazała się w limitowanej ilości egzemplarzy.

Ver Sacrum:
I Bisclaveret sono un oscuro progetto polacco formatosi nel 2000 dedito a cupe sonorità ritual dark-ambient. Si può definire il classico gruppo di nicchia. Ora esce, in collaborazione fra la Zoharum e la Steinklang, il loro nuovo album dal criptico titolo di Theu Anagnosis. Si tratta di un ambizioso e profondo concept esoterico, pregno di una simbologia occulta che si focalizza sulla loro personale “visione” dell’Assoluto, visto attraverso gli occhi di mistici, pazzi e liberi pensatori. Musicalmente e filosoficamente si sentono le influenze di artisti fondamentali della musica industrial esoterica come i primi Current93, quelli di dischi come Nature Unveiled, Dogs Blood Rising e Imperium e dei Coil, un gruppo imprescindibile che ha fatto scuola in ambito sperimentale ma anche dei suoni e delle atmosfere di un’etichetta di culto come la Cold Meat Industry. Gli strumenti utilizzati, oltre alla voce e al synth, sono il piano, il sitar, le tablas, i flauti Tibetani e le campane. L’atmosfera di Theu Anagnosis è profonda e mistica, sembra di essere presenti a una messa officiata da una setta di monaci in qualche chiesa orientale situata in lande sperdute nel tempo e nello spazio. Il sound è rituale e ci avvolge in sinuose spirali “mantriche”. E’ un flusso sonoro ininterrotto, ipnotico e metafisico che farà uscire l’animale mistico che è in voi catturando il “qui e ora”. Un album che piacerà ai viaggiatori Cosmici, ai seguaci dell’esoterismo e agli amanti dei suoni dark-ambient. I Bisclaveret sono sicuramente un gruppo interessante che merita di essere seguito. L’album è stato pubblicato in tre edizioni speciali di cui una, con la copertina tutta nera, esce in un’edizione strettamente limitata a 222 copie.

lurkersrealm:
Cerca de quatro anos depois do seu último álbum, os Bisclaveret regressam às edições com “Theu Anagnosis”, lançado de forma repartida entre a Zoharum e a Steinklang Industries. Um passo em frente na carreira do colectivo Polaco e um disco que vale a pena descobrir.
O que podemos aqui encontrar é um Dark Ambient com um forte cariz Ritualista, recorrendo a um conjunto de instrumentos acústicos e folclóricos do Oriente, algures entre a Índia, China e Tibet, para além de mantras vocais, para criar um ambiente único.
De facto há comparações aqui a fazer entre este disco e alguns dos nomes sagrados da cena (como Boyd Rice), mas paralelos à parte este disco é perfeitamente capaz de se aguentar nos seus próprios pés. Um ambiente negro e lúgubre, como se pretende, é palpável quando o disco começa a tocar, e o ritual só é terminado quando acaba. Não é daqueles trabalhos para se ouvir aos poucos, mas o efeito é tremendo.
O trabalho está disponível em três edições: em vinil dourado, limitada a 111 exemplares; em CD edição negra, limitada a 222 exemplares; e em CD edição branca, limitada a 111 exemplares.

Only Good Music:
Bisclaveret na “Theu Anagnosis” prezentuje muzykę jakby toczoną podskórnie przez chorobotwórczy proces, gdzie główne motywy melodyczne roztapiają się w sieć dysonansów, ambientowych plam i klawiszowych pasaży – misternie skonstruowaną i przykuwającą uwagę słuchacza, choć niewątpliwie niosącą poczucie niepewności i zagrożenia.
Gra barw i brzmień o stale zmieniającym się woluminie i nasyceniu jest tu ważnym nośnikiem muzycznego dramatu oraz pozamuzycznych – filozoficznych treści. Czymś, co przykuwa uwagę i wpływa na przeżycia Konsumenta muzyki.
Podobają mi się transowe pulsy i oszczędne pomysły fakturalne, oraz w pełni z nimi zharmonizowana rozległa, by nie powiedzieć “otchłanna” przestrzeń narracji muzycznej. Dominują w nich wersy dotykające sfery duchowego cierpienia, Maciej Mehring eksponuje w dźwiękowym przebiegu słowa przywołujące obrazy niepokojące i niosące wiele pytań. Podkreśla ich wymowę umiejętnym doborem dynamiki i artykulacji wokalu, szeptu i oddechu.

Santa Sangre:
Zoharum releases this album together with Steinklang. 10 years have passed since the two Polish musicians Maciej Mehring (co-owner of Zoharum, dealing with concept, texts and vocals) and Radosław Murawski (music composer) started this project. With “Theu Anagnosis” they invite us to take part in a symbolic reading and interpretation of the divine concept. The titles for each of the songs wish to unlock by the influence of music channels to an inductive comprehension or more likely to mental representations of some significant theological themes.
They imagined their songs as theatrical scenes where music is a direct companion to reciting and gesture. Such is the way the music of “Seven Lands Of Happiness” is developed, a fragile guitar accord and mysterious ambient sounds sustaining narrative vocals that tell of the hermeneutics of the 7 skies. The obvious oriental thrill of the ritual music enhances the occult nature of its thematic basis.
It is always challenging to imply various sources of inspiration for a record, mostly for the sake of a personal necessity to make it more mysterious than it already is. In this case, the choice of the Greek title and the other direct correspondences make “Theu Anagnosis” a work of music inspired and guided by orthodox Christianity or early Gnosticism. “Out Of The Depths Have I Cried Unto Thee, O Lord”, a most tragic biblical psalm of desperation is put here into music on a memorable piece of piano, which reminds me of the American composer Le’Rue Delashay. “Three Sacraments” moves slowly on the basis of a friendly ritual music, towards a dancing communion of music and gesture. The song will enchant you by a most exquisite alliance of Tibetan bells, sitar and mantric spoken words moved about by a dramatic classical reverb. Birth, Ordering and Death are celebrated in a musical initiatory pilgrimage of abounding inner satisfaction.
Truth is considered as attainable by either intellect or the heart. Our deep reservoir of skepticism will never allow us to take truth for granted, whether we may be more close to the Aristotelian deconstruction of the world or or the hermetic tradition. And even if “man is only a reed, the weakest in nature, he is a thinking reed” (Pascal), one that needs a point of stability, that is his search for the truth, whatever this might be. Upon such pondering, Bisclaveret weaves a pictorial song (Two Ways To The Highest Truth) of industrial tribal rhythms that flavors fugitive and unstable miasmas vaporing out of our very ingrate persona.
The highest Christian praise hymn Te Deum inspired the two polish composers for a personal reading of the Trinity mystery. “Trio Deum” takes the listener into a synthetic and synthesizing exploration of the 3 substances, calling upon glassy and celestial aural appearances an immaterial atmosphere.
In time Bisclaveret fashioned a distinct approach to industrial music out of a demanding and parsimonious selection of slow organic rhythms, decorated with phosphorescent, sparkling sounds. They all beckon dematerialized movements and sacral gestures that are splendidly fit for drama representations. Hear out this “Humani Sanctus”, a laudation to the divine in man, an encomium recollecting tribute dances for the gods from those ancient Greek mysteries.
“Dog’s Blood For Love Of God” is another piece of post-classical music performed on piano and accompanied by enigmatic voices, whose magical fervor is not far away from Mr. Doctor’s. The sad pallet of melody evokes the personal tragedies necessary to dissolve the boundaries that separate man from God, Abraham’s sacrifice or Iona’s misfortunes.
Bisclaveret closes this “reading of God” with a piece metaphorically related to the present age. Voltaire recommended once to his king to extirpate this infamous superstition (Christianity) and nowadays Hawkings has described religions in terms of viruses that propagate through our minds, leaving the individual, as states the title of the song, “In The Hospital Of Lost Souls”.
I feel like having enjoyed a musical pocketbook with poetry about divine enigmas. The writers have conquered me with their simplicity but profound and delicate use of versification and rhyming, and their stanzas have touched some forgotten chambers of my soul.

Wounds of the Earth:
Bisclaveret is another band whose name I have seen many times over the years but unfortunately haven’t gotten around to checking out. As such, Theu Anagnosis is my first experience with the act, and I’m rather impressed. This is a joint release from Zoharum and Steinklang Industries and is available on both CD and vinyl.
Stuff:
I suppose this would be filed under the “dark ambient” tag, though it’s different than what I would expect if someone were to tell me “hey this is a dark ambient release”. The first track, “Seven Lands of Happiness”, begins with a simple koto melody over waves of pulsating and shifting drones, mixed with subtle, ritualistic vocals. While the melody doesn’t change, the underlying bed of drones continually shifts to keep the listeners attention. The production is very clean and, as such, this creates a deep listening experience and draws the listener into its vortex. With the second track the pattern becomes clear: melodic lines (either plucked or piano) over drones and low vocals. The second track is more minimal, only utilizing an ancient sounding piano and vocals. “Three Sacraments” uses a xylophone-esque melody over layers of emotive pads and builds until tribal percussion comes in for the last third of the track. The successive tracks are all generally a variation of the aforementioned; strange and wondrous gothic-tinged acoustic melodies alongside deep reverberating droning textures and arcane vocals. I can’t think of much to reference, except perhaps Vortex when the tracks have vocals – though Bisclaveret have much stronger production. The record maintains a constant sound throughout, though each track is different from it’s predecessor. Many pieces are purely ambient, though some such as “Humani Sanctus” contain subtle, but effective, rhythmic elements. The album comes to a close with the epic “In the Hospital of Lost Souls” which has an extremely melancholic and sacral vibe to it conjured by the wonderfully dreary pad and heavenly (or perhaps, fallen from heaven) choir combo.
The biggest downside of the album is that it is very short – only 38 minutes in length.
Overall:
This record is fairly hard to classify. Each track is quite different, though they all operate in a somewhat similar manner and purvey a certain dark, ritualistic tone. If you’re interested in deep, ritual dark ambient but want something more active that utilizes instruments & percussion and does not rely purely on droning textures than give this a shot. The strong production values and atypical approach to the genre make this a memorable listening experience for sure.

ChainDLK:
This release is presented as ‘a mystical-philosophical treatise of sorts’ and, so, the name of a band like Coil starts to resonate in the first listenings and this could even be a good thing. The more evident difference with his obvious influence is the mix as, in this case, the voice is almost inaudible and becames closer to an instrument with his characteristic timbre, so it’s a really cohesive sound.
The drone of ‘Seven Lands Of Happiness’ introduces the listener in fields where introspection is the keyword. The piano notes with the almost inaudible voice of ‘Out Of The Depths Have I Cried Unto Thee, O Lord’ reveals the search for a personal path in a known form. The flavor of the oriental beats of ‘Three Sacraments’ is enchanting while ‘Two Ways To The Highest Truth’ deals with the more obsessive paths of this genre.
The drone of ‘Trio Deum’ is colored by the whispers of the voice while ‘Humani Sanctus’ is more focused in the hypnotic beat. ‘Dog’s Blood For Love Of God’ sounds like a modern lied for voice and piano while ‘In The Hospital Of Lost Souls’ closes this release with a song based on two distinct drones: a darker one in the first part and a brighter one as a canvas for the color of the voice.
This album is an example of, even if his musical content is reminiscent of his influence, there’s the search for a development of a form that promises something meaningful. This is moon musick.

Quartier23:
Das aus Danzig stammende Projekt Bisclaveret veröffentlichte jüngst beim polnischen Label Zoharum ein neues Album, welches nicht unbeachtet bleiben darf! Der Projektname ist eine Variation des Titels (Bisclavret) einer der zwölf Teile einer bretonischen Gedichtsammlung. In dieser geht es um die Geschichte eines Adligen, der durch den Verrat seiner Frau gezwungen ist, für immer als Werwolf sein Dasein zu fristen.
“ΘΕΟΥ ΑΝΑΓΝΩΣΙΣ” (Theu Anagnosis) erschien in unterschiedlichen Auflagen (CD in weißem oder schwarzem Cover, LP in goldenem Cover – jeweils strikt limitiert). Die acht Titel reflektieren über Gott und Göttlichkeit, das Leben, die höchste Wahrheit und verlorene Seelen. Unübersehbar ist auch der Einfluß numerologischer  Denkweisen. Sämtliche Texte werden geflüstert, manchmal nur gehaucht und treten dadurch oft in den Hintergrund und werden von großartigen Pianoklängen überstimmt und von düster-klingenden Streichinstrumenten getragen. Musikalisch fällt oft der Ähnlichkeit zum Album “Germ” der schwedischen Formation Omala auf – dieser Vergleich soll durchweg als positives Zeichen gelten! “Theu Anagnosis” ist ein Album voller Schönheit, philosophischer Fragen und dunkel-majestätischer Klänge.

NonPop:
Mit „Theu Anagnosis“ veröffentlicht das Duo BISCLAVERET – eine Bezeichnung für „Werwolf“ –, das seit Anfang der Nuller-Jahre aktiv ist, ein Album, das man irgendwo zwischen (Dark) Ambient, Neo-Klassik und, ja, mystischer Elektronik ansiedeln kann – das also vielleicht etwas luftiger daherkommt als frühere Arbeiten.
Der griechische Albumtitel („Theu“ heißt soviel wie „Gott“) aber auch die Titelnamen und die Lyrics weisen dabei auf ein tiefere Beschäftigung mit dem Thema Religion hin, was an und für sich nichts Neues im Schaffen der Band ist, beschäftigt man sich doch schon seit langem nicht unbedingt mit einer bestimmten Religion, sondern mit den Konzepten von Gott und Religionen. Letztlich lassen bestimmte Schlüsselwörter und Bilder aber vor allem einen Hauch des Mystischen wehen, den gerade Vokalist MACIEJ MEHRING mit seinem raunenden Sprechgesang gekonnt in Bewegung setzt. Dabei wirken die Texte in sich immer wie eine Auseinandersetzung mit Gedanken und Dogmen oder wie eine Konfrontation des eigenen Erlebens und Versagens mit einem höheren, göttlichen Konzept, was zusätzlich Spannung aufbaut.
Musikalisch setzt man verstärkt auf Pianoklänge, die von allerlei Sounds, synthetischen Klängen und Rhythmen umwoben werden, so dass interessante und abwechslungsreiche Klanglandschaften entstehen. Der Aufbau des Albums folgt dann auch einem roten Faden, so dass am Anfang eher melodische Klanginstallationen im Vordergrund stehen, denen mit „Three Sacraments“ schließlich eine Erhöhung der Spannung durch zusätzliche Rhythmen folgt. „Two Ways To The Highest Truth“ verfärbt den Klang schließlich in eine rauere Tonart und entwickelt sich mit seinen ins Orientalische gehenden Tribal-Rhythmen und den drückenden Vocals zu einem Song, der mich stark an einige Songs des SIX COMM-Albums „Headless“ erinnert – sehr schön. Danach wird die Spannung wieder etwas zurückgenommen bevor mit „Dog’s Blood For Love Of God“ und „In The Hospital Of Lost Souls“ ein musikalisch erhabenes Ende mit Choreinsatz und berührenden Keyboardlinien folgt. Gerade „In The Hospital Of Lost Souls“ führt den Hörer durch zunächst mäandernde Klänge zu einem hymnischen Finale, das die Sehnsucht nach Erlösung von Zweifel und den eigenen Widersprüchen quasi zum Klang werden lässt, wobei latent das Gefühl vermittelt wird, dass diese Erlösung nicht erreicht, die Sehnsucht nicht gestillt werden kann – auch eben nicht durch eine Hinwendung zu einem Gott. Oder ist Gott einfach unerreichbar?
Mit „Theu Anagnosis“ legen BISCLAVERET ohne Frage ein musikalisch sowie konzeptionell interessantes und überzeugendes Album vor, das sich aufgrund der Vocals aber auch aufgrund der musikalischen Gestaltung wohltuend deutlich vom Dark Ambient abhebt.

Lux Atenea:
Lo primero que más me llamó la atención de esta lujosa edición fue su augusto diseño, creado por el propio Maciej Mehring, donde el simbolismo adquiere un elegante equilibrio y armonía que son fundamentales parta transmitir un mensaje usando este lenguaje hermético. Lo cosmológico y lo críptico fundidos y moldeados con maestría, tanto en su portada como en algunos paneles interiores, para ofrecer una reflexiva estética tan irresistible y atrayente para los melómanos lectores de Lux Atenea Webzine. El excelso álbum “Theu Anagnosis” de Bisclaveret fue presentado oficialmente el pasado 24 de mayo gracias a la colaboración de los prestigiosos sellos discográficos Zoharum y Steinklang, de sobra conocidos y siempre admirados por nuestros fieles lectores. “Theu Anagnosis” ha sido publicado en tres lujosas ediciones: una edición en CD en ecopak de color negro limitado a 222 unidades, otra edición en CD en ecopak de color blanco limitado a 111 unidades, y en vinilo LP con aurea portada limitado a 111 unidades. Formado por Radosław Murawski y Maciej Mehring, alma máter del sello polaco Zoharum, Bisclaveret ha convertido la música ambient en puro Arte, siendo el genial Radosław Murawski el encargado de componer cada uno de estos temas cuya preciosa lírica engalana el brillante talento de Maciej Mehring hasta equilibrar y sincronizar perfectamente su voz en cada una de estas estructuras musicales. Una belleza sonora y lírica aristocráticamente definida y perfilada en cada composición hasta haber convertido al álbum “Theu Anagnosis” en una auténtica obra maestra de la música ambient del siglo XXI. Belleza estética y musical girando en torno a un plano conceptual innovador que destaca por su originalidad, su distinción, su emotividad, y por la profunda empatía que provoca su audición en el melómano. Un entorno sonoro envolvente en donde resplandece la inspiración hierática que le ha dado vida y sentido hasta conformar un todo global lleno de matices sonoros en cada uno de estos ocho esplendorosos temas. Chapeau Bisclaveret por tanto ingenio y talento musical mostrado en esta virtuosa comunión musical atesorada en un solo álbum.
El sofisticado ritual dará comienzo con la atenta audición del tema “Seven Lands Of Happiness” donde lo cabalístico y lo numinoso perfuman esta delicada composición con pasajes melódicos de auténtico lujo. Un evocador ambiente sonoro que, en “Out Of The Depths Have I Cried Unto Thee, O Lord”, se convertirá en un paseo por la sinuosa senda de lo sacro que conduce a la liberación del alma, purificándola a través del sacrificio y de la entrega más humilde a los designios divinos con el melódico sonido del piano y el susurro como protagonistas principales de esta excelsa composición de espíritu neoclásico en su plano instrumental. En cambio, “Three Sacraments” se presentará mucho más profundo y chamánico a través de un plano existencial donde el tiempo no existe y lo carnal dejó de condicionar el pensamiento y la vida, quedando “Two Ways To The Highest Truth” como pasaje transcendental de templo cíclico y constante como conmutador psicológico hacia estados de consciencia más elevados que, en “Trio Deum”, se manifiestan en la Trinidad Sagrada nacida y establecida universalmente desde el principio de los tiempos. Una influencia espiritual emanando del tema “Humani Sanctus” para glorificar al iluminado en su solitario viaje por el mundo de las tentaciones y de las debilidades que no le hicieron perder nunca el norte en su aspiraciones místicas, transformando la firmeza de sus convicciones espirituales en su mayor valor moral y ético reflejado en “Dog’s Blood For Love Of God” gracias a esta maravillosa composición musical neoclásica. Con lo etéreo y lo neoclásico creando una hierática amalgama, finalmente el sagrado ritual de muerte y renacimiento quedará fielmente recreado en el magnífico tema “In The Hospital Of Lost Souls” donde el pasado es olvido, el presente es inocencia, y el futuro, un enigma celestial a ser revelado por el Demiurgo. ¡¡¡“In The Hospital Of Lost Souls”, divina taumaturgia musical!!! “Theu Anagnosis”, un excelso álbum convertido en una esplendorosa hierofanía de hipnótica belleza. ¡¡¡Disfrútenlo!!!

Felthat:
Edited and published in 3 different versions – 2 different cds – black and white and well as golden edition of a vinyl newest album of Bisclaveret opens a bit different file in the up-to-date Zoharum releases. Diverse still yet revolving around the post-industrial/ambient ethos which at times offers comething completely different – this time gave me wuite a surprise with this material. The root that this one is connected with stays still the same – a densely arranged ambient afflicted music with dark transgression toards mysticism and vocalised poetry.
A subtle beat which the first track starts with develops slowly into something more dynamic with the background of synthesized sounds and voice-over of the vocalist who is the owner of Zoharum himself. With his voice – steady and stern he puts a different context into minimalistic beats and ambiance of etheral electronics.
It’s an offtop album but with great potential and definitely worth digging through.

Necroweb:
“Theu Anagnosis” stellt ein recht ruhiges Album von Bisclaveret dar, welchem ein erzählerischer Charakter beiwohnt, wobei auch dieser überaus beruhigend wirkt und entsprechend mit der Musik harmoniert. Dabei bringt man enorm viel Gefühl in das Geschehen ein und so sollte man sich doch auch die entsprechende Zeit nehmen, damit dieses ruhige Klima auf den Konsumenten überspringt. Im Laufe der Zeit kristallisieren sich dann ebenso diverse Feinheiten heraus, wie etwa die Trommeln in “Three Sacraments”, die dort für ein exotisches Flair sorgen, oder ein stimmiges Klavierspiel, welches “Dog’s Blood For Love Of God” beinhaltet. Was man aber auf “Theu Anagnosis” nicht erwarten sollte, sind stilistische Ausbrüche, oder der sogenannte Blick über den Tellerrand.
Die Musiker gehen hier beharrlich ihren Weg, weshalb die Stücke natürlich auch wie aus einem Guss klingen. Ebenso wunderschön ist der weibliche Gesang in der letzten Vertonung, von dem es gerne hätte mehr sein dürfen. Auch kann man sich nicht immer sicher sein, was den Ursprung diverser Klänge betrifft- manches erinnert an Glockenspiele, “Humani Sanctus” birgt wiederum Züge des finsteren Ambient in sich. Dabei kommen sicherlich spezifische Instrumente mit zum Einsatz, wie eben auch elektronische Klangquellen vorhanden sind, weshalb “Theu Anagnosis” trotz alledem einen leicht experimentellen Charakter trägt. Lediglich das Fehlen eines richtigen Höhepunktes ist es, was sich doch irgendwie bemerkbar macht. Wer sich aber nicht daran stört und dem bisherigen Schaffen von Bisclaveret verfallen ist, der wird auch mit diesem Album nicht enttäuscht werden, denn wenn etwas dafür spricht, dann ist es das konstant durchgehend hohe Niveau.

Piedpaper:
Тысячелетия человеческой мысли о мире ином прошли бы незамеченными, не будь они запечатлены на камне или папирусе, на коже или бумаге. Каждое из когда-либо существовавших поколений задавалось такими вопросами, которые не имеют, казалось бы, ничего общего с повседневной жизнью. Искатели истины погружались в потоки бессознательного, практиковали всевозможные культы, прорывались за грань видимой реальности всеми вообразимыми способами. Так что нет ничего удивительного в том, что жажда гнозиса в своем развитии дошла до собственной противоположности – отрицания возможности познания вообще. Философия постмодернизма устранила какую-либо возможность говорить по существу, оставив искателей истины наедине с игрой слов, сказав, что в этой игре и был придуман миф под названием Истина. Ведущие религии по большинству утратили очарование своих первоначальных откровений, втянувшись в геополитические распри и торговлю верой. Не желая терять романтику запредельного, как грибы после дождя, появились тысячи культов всевозможной эзотерики, нео-медитации и других диковинных направлений Нью-Эйджа, выдавая за высшее благо прописные истины позавчерашней йога-сутры. Но это все лишь на поверхности – настоящие мистики, космонавты внутреннего космоса, по прежнему исследуют то, что было бы слишком просто назвать Истиной. Скажем так – Великое Делание не останавливалось ни на минуту с момента сотворения мира, и работа с Субстанцией продолжается, несмотря ни на какие философские домыслы.
Свой вклад в этот многоплановый процесс можно сделать по-разному, и польский проект Bisclaveret, примечательный тем, что в нем принимает участие сам руководитель лейбла Zoharum, уже далеко не первый год совершает основательные погружения в невидимые миры по своей, уникальной методике. Комплексное сплетение многочисленных музыкальных направлений и обширное цитирование самых разных оккультных теорий отчетливо намекают на широкий спектр интересов музыкантов. Но, несмотря на калейдоскоп символов и бесконечные пласты аналогий, альбом сохраняет единство атмосферы от начала до конца, свершая мистерию столь же слаженно, как жрецы того или иного культа проводят свои ритуалы. Нечто подобное ощущалось в деятельности проекта :zoviet*france: в его классическом составе – культурно-философский синкретизм, единство во множественности, соединение противоположностей в пространстве неожиданных интерпретаций. Только в отличие от старших товарищей, дуэт Bisclaveret оперирует не трайбал-мотивами, а темными пучинами всевозможных видов эмбиента, мелодизмом фолка и неоклассики, и, что самое главное, силой слова, облеченного в поэзию. Музыка слов, узор артикуляции и интонаций выстраивают скелет повествования. Словно голос гида, блуждающий между стенами полуразрушенного лабиринта, стихи Мейринга ведет нас за собой не то к минотавру, не то к лунноликой красавице. Впрочем, оба персонажа в итоге оказываются лишь очередным арканумом на бесконечном пути по спиралям познания Абсолюта…

Darkroom Rituals / Maeror:
Польский дуэт «Bisclaveret» (вокалист Масей Мейринг, заведующий, помимо прочего, лейблом «Zoharum» и отвечающий за музыкальную составляющую Радослав Муравски) продолжает исследовать запредельные стороны реальности. Их новый альбом служит своеобразным развитием идей, запечатленных в коротком треке «An Introduction to Reading God» с  винилового сплита с «Feine Trinkers bei Pinkels Daheim», не забыты мотивы и предшествующих полноформатников поляков, образующих в итоге некий Гипертекст, объединивший тайные знания и ритуалы давно исчезнувших религий, проступающих иногда в поэтическом безумии или тревожащих снах сумасшедших и гениев. Жанр «TheuAnagnosis» можно начать описывать с умным видом со слова «эзотерический», но дальше ждет момент недоуменной паузы и растерянного молчания, ибо приделать к этому термину название какого-либо определенного жанра будет весьма затруднительно. Сложно даже представить себе четкую пространственную и временную локацию этой музыки. Поиск тайных знаний традиционно следует начать искать на Востоке – и «Bisclaveret» отправляются в странствие по восточным странам, застав на перекрестке времен момент наивысшего рассвета их культуры и философии. Иногда приходится углубляться в более далекий от нас сумрак идей и прозрений, обращаясь к архаичным ритуалам – и их гипнотические ритмы разгоняют сгустившийся сумрак клавишной меланхолии «Theu Anagnosis». А потом, миновав Средиземноморье, атмосфера которого пронизана греческим мистицизмом, вернуться в Европу времен угара декаданса и мизантропии, чтобы присутствовать на поэтическом вечере в полуподвальном кабаре, где с изысканно смакуемыми болью и отчаянием чеканятся лаконичные строки о поисках Бога в глазах любимого человека, который никогда не будет твоим. И здесь, средь кафедральной тишины, катакомбного гула, простой красоты мелодий и этнической экзотики, следуя к свету знаний (или горести забвения) за Мейрингом-проводником (а также поэтом, пилигримом, любовником, проповедником, философом и другими принимаемыми им личинами, в которые он прячется, вырывая из своей души строки и донося их до слушателя низким, клокочущим баритоном, пропитанным абсентом и тьмой), понимаешь, что эти места, времена и люди принадлежат к одной цепочке событий, они связаны друг с другом еще до рождения и даже за пределами смерти тайными формулами, по законам которых движется и живет мир. И электронные заводи тьмы, разгоняемые изящной акустикой и непрерывным потоком слов, кажутся темным зеркалом истории, в котором отражаются никем не замеченные вещи, заставляющие Вселенную двигаться в своем извечном ритме. Сильный и образный альбом, объединивший музыку и поэзию.

Darkroom:
Quinto lavoro da studio per il duo polacco Bisclaveret, attivo ormai da circa dieci anni. Maciej Mehring e Radoslaw Murawski, rispettivamente voce e strumentista del progetto, firmano con “Theu Anagnosis” il loro album migliore sia sul piano tematico che sonoro, staccandosi dagli schemi ambient-industriali per abbracciare un sound più affabile ma al tempo stesso più studiato, che ha coinvolto – non a caso – la produzione di due label importanti del settore. Il concept, illustrato dalle liriche allegate, ruota attorno all’interrogativo principe da cui prendono corpo tutte le credenze. I testi esplorano l’universo sterminato delle religioni antiche e moderne sorte intorno al dubbio eterno dell’essere umano, destinato a rimanere tale. Nei suoni prendono forma simboli, usanze e rituali costantemente pervasi da un errore che non può essere corretto e che mette in evidenza il limite dell’uomo alla ricerca di qualcosa di superiore. Il mistero dell’umanità viene percorso da uno stile sonoro avvolgente, basato su temi melodico-elettronici dalle fattezze spesso orchestrali. Motivi di piano e giri di tastiera che imitano strumenti antichi emergono in più punti a dare sfumature esotiche, immerse in mondi perduti. Anche i giri percussivi, pervasi da un profondo tribalismo, concorrono a collocare le atmosfere in zone mitiche e a richiamare alla mente rituali ignoti e oscuri. La voce quasi sussurrata di Maciej diventa guida narrante di un viaggio enigmatico tra le memorie ancestrali degli esseri fallibili. Il mood esoterico che sorregge il disco viene unito ad una forte carica emozionale, accorpando echi disparati che abbracciano sia il folklore che la tradizione post-industriale (Coil, Zoviet France, Muslimgauze) senza cadere nel limite dell’imitazione. La magniloquenza tonale rimanda anche alle strutture delle colonne sonore, caratterizzate dalla necessità di stimolare sensazioni partendo dagli aspetti visivo-immaginifici e narrativi. Il grande livello qualitativo dell’opera viene sottolineato dalla produzione di una raffinata edizione in CD con digisleeve satinato nero (222 copie) o bianco (111 copie), accompagnato da poster con testi. Disponibile anche la versione in vinile con artwork dorato, perla finale di un lavoro maestoso sotto ogni punto di vista.

Music Matters
Dziś coś o płytce, która zagościła w moim odtwarzaczu już w sierpniu, jednak po raz pierwszy napisałam coś „do szuflady”… W końcu udało mi się przemóc wewnętrzne opory i opublikować recenzję „Theu Anagnosis” Bisclaveret, projektu, który będzie można usłyszeć na przyszłorocznej edycji Castle Party…
Bisclaveret „Theu Anagnosis”
Dźwięk instrumentów klawiszowych, niezależnie od kontekstu, zawsze wywoływał u mnie uczucie podobne do zjawiska afektywnego skali molowej. W skrócie- wszechogarniający smutek i beznadzieja. W muzyce Bisclaveret przeważnie nie brakowało tego typu tristogennych elementów, nie brakuje ich także na „Theu Anagnosis”. A  ja wcale nie czuję smutku. Może trochę. Dlatego, że ja tak nie potrafię i takiej płyty nigdy nie nagram.
Skoro już zaczęłam wymądrzać się na temat różnorakich klawiszopodobnych ciosów, pozwolicie, że skończę. Bowiem na tych właśnie ciosach opiera się brzmienie Bisclaveret. I, nie mogę powiedzieć „nie”, robi ono nieprawdopodobne wrażenie grając na uczuciach słuchacza. Szczególnie w „Dog’s Blood for Love of God”. To, nie przebierając w słowach, niezła jazda. Już od tego momentu można określić klimat, w jakim utrzymana została całość krążka- jest tajemniczo, czasami nieco ezoterycznie i magicznie. Można jednak odnieść wrażenie, że Bisclaveret zaczęło z przytupem i sporym rozmachem- wspomniane już „Dog’s Blood for Love of God” jest jednym z trudniejszych w odbiorze utworów i osobę nieoswojoną z tego typu muzyką może przerazić. Jest to pewnego rodzaju próba- tak jak w „Wiedźminie” i tego typu zabawkach. I jeżeli już pokonamy wszelkie przeszkody, dalej możemy cieszyć się nieco autystyczną mgiełką dźwięków, która zaczyna już opatulać podczas „Humani Sanctus”- tu jest już zdecydowanie bardziej samplowo-ambientowo (rymy na poziomie szkoły podstawowej, wybaczcie), dzięki czemu możemy powolutku ulec dźwiękowym manipulacjom Bisclaveret.
„Theu Anagnosis” bywa melancholijne. Tak jak „In the Hospital of Lost Souls”, gdzie delikatne i melodyjne dźwięki przysłaniają momentami szepty i inne odgłosy, dając w końcu wrażenie pewnej intymności muzyki Bisclaveret. Zabiegi te przypominają nieco tę „jasną stronę” dosyć ciekawego projektu Blodtru, co pod względem kreowania atmosfery i klimatu, jest dużym komplementem.
„Theu Anagnosis” bywa orientalne, lecz nie nachalnie. Po „Humani Sanctus” nie bombarduje nas sitar i bongosy, są to jednak wpływy słyszalne i ewidentne. Pojawiają się w formie drobnych pobrzękiwań na „Seven Lands of Happiness”, towarzyszą na „Three Sacraments” i zdają się eksplodować w chropowatym „Two Ways to the Highest Truth”. Może jakieś odwołania do voo doo… Ale kim ja jestem, żeby interpretować..?
„Theu Anagnosis” bywa też przepełnione niepokojem. Zaczynając od niepozornych znaków zawartych w „Trio Deum”, przez (na pozór) niedopasowane szepty i wyjątkowo elektronicznie brzmiącą warstwę muzyczną na „Two Ways to the Highest Truth”, na tych najbardziej zapadających w pamięć flirtach z klawiszami kończąc. Tego typu utworów jest tu zdecydowanie najwięcej, lecz, co może dziwić, nie nudzą się. Wręcz przeciwnie- dostrzega się jakąś cienką nić łączącą „Two Ways to the Highest Truth” z absolutnie genialnym „Out of the  Depths Have I Cried Unto Thee, O Lord” i oczekuje kontynuacji. I jakże bolesny okazuje się fakt, że po „Two Ways to the Highest Truth” zapada głucha cisza…
Z przynajmniej jednym krążkiem Bisclaveret bez wątpienia warto się zapoznać, inaczej Wasza muzyczna edukacja nie będzie kompletna. Czy to będzie „Theu Anagnosis”, zdecydujcie sami. Jest to zdecydowanie płyta porywająca i hipnotyzująca, ale, w trosce o Wasze zdrowie psychiczne, nie słuchajcie jej bez przerwy…

Musique Machine:
Theu Anagnosis offers up a heady, sleek yet mysterious, and often highly memorable mix of: ritual dark ambience, moody & stark piano/ sitar/ koto structures, atmospheric synth/ synth orchestration, & stark electronica, which is all topped off with layers of haunting & mumbled arcane vocals.
The album takes in eight tracks in all, and these run between just shy of the four minute mark, and the six & a half minute mark . So each nicely sets it’s own mood, yet no track ever feels over stretched, and it makes the whole thing quite effective as dip in & out listening experience
,yet the album also works well as a whole too.  The tracks also have a fairly nice mix of pace & textural variation about them too, moving from brooding yet bounding piano led compositions. Onto dark yet spritely mixes of picked string & amass ritual hazed vocals, through to slow shadowy ebbs & drifts of dark drone elements & echoed vocals. Onto chilling ‘n’ stripped back electronica  beat structures, which are edge with gothic & creepy melody lines.
Where a lot of dark ritual  music often brings to mind ancient rituals been carried out by gowned figures in either midnight forest glades, musty underground crypts, or derelict ancient structures. Bisclaveret’s more sleek, polished & defined take on ritual sonics summons up  more of organised & stylized  form of ceremony. Bringing to mind rituals been played out in either the shadows of angular modern architecture, or under bright spot-lit  futuristic structures in the last hours of the night. Yet for all the music sleek-ness, there’s a very chilling, foreboding & mysterious vibe running through-out the album
All in all Theu Anagnosis is one of my surprise discoveries of 2014, and even from my first play through I was captivating by both the albums distinctive/ original take on ritual music, and the consistent yet varied unfold of the whole work.

Mroczna Strefa / Puszka Pandory:
Narzekałem na brak nowego materiału trójmiejskiego BISCLAVERET i w końcu doczekałem się premiery “Theu Anagnosis”. Płyta poleżała chwilę, aby nabrać „mocy urzędowej”, ale tak to niestety bywa, gdy dziesiątki innych tytułów aż wołają, by je odsłuchać… Szczęśliwie takie dźwięki nie tracą na aktualności i w przypadku rzeczy wybitnych można do nich powracać do latach i niewiele to zmienia in minus. A Dragos (Maciej Mehring) i Thorn (Radosław Murawski) dali poczekać długo, bowiem aż cztery lata na kolejny koncept-album i obawiałem się trochę czy odnajdą się na obecnej, nieco odmienionej scenie muzyki dziwnej, zakręconej i eksperymentalnej. Bez obaw – BISCLAVERET znalazło swoją niszę już parę ładnych lat temu i konsekwentnie podąża swoją bezkompromisową drogą, a wydawanie w firmie prowadzonej przez jednego z członków temu również pomaga ;). „Theu Anagnosis” to rzecz niedługa w swojej formie (niespełna 39 minut) i oparta wyłącznie o głos Dragosa oraz cały klawiszowy anturaż wniesiony przez Thorna, co oznacza, że w dalszym ciągu duet koncentruje się na minimalistycznym, z lekka improwizowanym wachlarzu rozwiązań w ramach nakierowanego na okultyzm i filozofię ezoteryczną konceptu. Wskazuje na to już choćby drugi na płycie utwór „Out of the Depths Have I Cred Unto Thee, O Lord” z nieco monotonną i momentami dysharmoniczną partią pianina i unoszącym ten fragment jakby w przestrzeń quasi-symfonicznym motywie w dalszej części. Bardziej teatralny i awangardowo brzmiący jest kolejny utwór o tytule „Three Sacraments”, gdzie z czasem pojawiają się etniczne bębenki i nadaje to bardziej wzniosły charakter tej kompozycji. Zaskakujący w swojej formie jest „Two Ways To the Highest Truth”, w którym, owszem, pojawiają się te charakterystyczne, diaboliczne szepto-głosy Dragosa, ale tym razem BISCLAVERET – przynajmniej muzycznie – przybliża się do etnicznych brzmień DEAD CAN DANCE i wyrazistego zrytmizowania całości, ale podkreślam, że nie ma to nic wspólnego ani z typowym industrialem, ani z electro, ani też szeroko pojętą world music. Jakby na drugim biegunie jest „Trio Deum”, praktycznie pozbawione linii melodycznej i epatujące okultystycznym transem. Z kolei „Humani Sanctus” odkrywa wszystkie karty dotyczące konceptu, bowiem jest to zdecydowanie pochwała indywidualizmu oraz wyparcia się jakichkolwiek bóstw przez myślącą jednostkę i przekazane jest to w oszczędnych słowach oraz dźwiękach gdzieś na pograniczu ambientu, post-industrialu i ritual music. Przy pierwszym przesłuchaniu miałem znaczący problem z tym, że „Theu Anagnosis” zdawało się być mniej demoniczne w przekazie niż poprzednie wydawnictwa BISCLAVERET, ale postrzegając to przez pryzmat, że każdy, tak czy inaczej, dojrzewa i transformuje (za wyjątkiem zbyt wielu niestety jednostek) widzę w tym progres samych twórców i ich odmienne spojrzenie na pewne rzeczy z zachowaniem istotnych poszukiwań ‘najwyższej prawdy’. Temu służy każdy z fragmentów tej płyty, która zachowuje cechy wcześniejszych produkcji tego zespołu, ale wznosi duet Dragos – Thorn na nieco wyższy poziom, niepojęty dla każdego i ezoteryczny, ale dzięki temu wymagający większego skupienia i maksymalnej uwagi. I tak też, moim zdaniem, należy podchodzić do „Theu Anagnosis” – płyty nie tylko muzycznej, ale też będącej swoistym manifestem Artyzmu.

Club | Debil:
hintergründiger Tribalrhythmus, etwas schneller in „Two ways…“, etwas langsamer bei „Humanis Sanctus“. Nur „Trio Deum“ und „In The Hospital…“ sind eher typische Bisclaveret Song, der fast bewegungslos im Raum schweben, bei letzterem Stück durch eine romantische Streicher-Melodie getragen. Insgesamt aus meiner Sicht die beste, weil abwechslungsreichste Platte von Bisclaveret und zudem wesentlich eingängiger als die bisherigen Werke, ohne dass sich die Polen dem Zuhörer zu gefällig machen. Unbedingt zugreifen sollten alle, die mystische Musik mögen, in deren Klangwelten man sich fallen lassen kann.

http://zoharum.com/wydawnictwa/theu-anagnosis/
http://zoharum.com/wydawnictwa/both-sides-of-the-looking-glass/
http://zoharum.com/wydawnictwa/engill-ljssins/
http://zoharum.com/wydawnictwa/ephemeros-antete-deum/
http://zoharum.com/wydawnictwa/amalgame/
http://zoharum.com/wydawnictwa/vs-bruno-les-mannequins/